fot. PAP/EPA

Jakie będą relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi w przypadku potwierdzenia zwycięstwa Joe Bidena?

Zniesienie wiz dla obywateli Polski, zwiększenie obecności wojskowej, kontrakt na zakup samolotów F-35 – to najważniejsze dla Polski decyzje administracji ustępującego – według wyliczeń amerykańskich mediów – prezydenta USA Donalda Trumpa. Czy wybór nowego prezydenta Joe Bidena wpłynie na relacje polsko-amerykańskie?

Polski prezydent Andrzej Duda z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem spotkali się pięciokrotnie: w lipcu 2017 r., wrześniu 2018 r., w czerwcu i wrześniu 2019 r. oraz czerwcu 2020 r. Czterdziesty piąty prezydent Stanów Zjednoczonych odbył ostatecznie tylko jedną wizytę w Polsce – w 2017 r., pół roku po objęciu funkcji.

O najważniejszych decyzjach dotyczących relacji polsko-amerykańskich obaj prezydenci informowali zazwyczaj na wspólnych konferencjach prasowych w Waszyngtonie lub w Warszawie. W efekcie tych decyzji m.in. w 2019 r. Polska  została włączona do amerykańskiego programu ruchu bezwizowego. To także kontrakt na zakup amerykańskich samolotów F-35 czy decyzje dotyczące zwiększenia obecności wojskowej.

Po wstępnych informacjach o zwycięstwie w wyborach prezydenckich Joe Bidena rodzi się pytanie, czy dobre relacje polsko-amerykańskie będą kontynuowane?

– Prawdopodobnie w dużej mierze tak. Należy spodziewać się kontynuacji, natomiast – niestety – należy się spodziewać dużo większego nacisku w sprawach światopoglądowych, ze względu na radykalnie lewicową agendę i samego Bidena, ale przede wszystkim jego zastępczyni Kamali Harris – podkreślił Robert Winnicki, poseł Konfederacji.

Choć nie powstał zapowiadany „Fort Trump”, to w wyniku podpisanej w czerwcu 2019 r. Wspólnej Deklaracji o Współpracy Obronnej do Polski ma trafić dodatkowo 1000 żołnierzy i zwiększyć liczebność amerykańskiej rotacyjnej bazy wojskowej z 4,5 tys. do 5,5 tys.

Decyzja o tym, że brygada amerykańska będzie stacjonowała w Polsce podjęta została już w 2016 r.  – przypomniał prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

– Prezydentem w USA był Barack Obama, a wiceprezydentem był nie kto inny jak Joe Biden i wtedy podjęto decyzje o tym, że ta amerykańska obecność w Polsce będzie ustanowiona, ona się rozwijała przez ostatnie lata. W polityce amerykańskiej mamy zawsze do czynienia z ciągłością, mamy do czynienia z relacjami strategicznymi między naszymi krajami, więc to się będzie rozwijało – wskazał Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta RP.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda ratyfikuje polsko-amerykańską umowę o wzmocnionej współpracy obronnej, tym samym umowa wejdzie w życie. Umowa zakłada stworzenie w Polsce Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA, czyli jednostki, która będzie odpowiedzialna za dowodzenie Siłami Zbrojnymi USA znajdującymi się na wschodniej flance NATO.

„Dokument jest popierany przez główne siły zarówno w Polsce, jak i w USA. Czekamy teraz na wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, ale ta umowa będzie realizowana niezależnie od tego, kto będzie lokatorem Białego Domu”– poinformował Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Administracja Donalad Trumpa angażowała się także w inicjatywę Trójmorza. W jej ramach Stany Zjednoczone mają przekazać krajom Europy Środkowo-Wschodniej zaangażowanym w inicjatywę Trójmorza do 1 mld dolarów na inwestycje energetyczne. Także w tej kwestii nie ma wątpliwości co do kontynuacji działań przyszłego prezydenta USA – zaznaczył rzecznik prezydenta.

– Proszę zauważyć, że inicjatywa Trójmorza i wsparcie inicjatywy Trójmorza zostało poparte zarówno przez Demokratów jak i przez partię Republikańską, zarówno przez Senat jak i Izbę Reprezentantów. Jeżeli chodzi o kwestie związane z krytyką Nord Stream II, także tutaj mieliśmy do czynienia z krytyką zarówno z jednej jak i z drugiej strony sceny politycznej – akcentował Błażej Spychalski.

W ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie energetyki Polska zwiększa również dostawy gazu skroplonego z USA. Pierwsze transporty LNG trafiły do terminali w Polsce już w 2017 r.; PGNiG podpisało też szereg kontraktów na dostawy LNG z amerykańskimi firmami i zapowiada podpisanie kolejnych. Amerykański gaz trafia do terminala w Świnoujściu.

– Umowy ze Stanami Zjednoczonymi na dostawy LNG są wieloletnie, trwać będą dłużej niż jedna czy dwie kadencje prezydentów USA, więc tutaj też możemy wszyscy czuć się bezpiecznie. Poza tym to dobry interes dla USA, jak i dla nas – powiedział Kacper Płażyński, poseł PiS.

Wygrana Joe Bidena nie odbije się na Polsce, a na samych Stanach Zjednoczonych. W ocenie politologa prof. Mieczysława Ryby, to osłabienie Ameryki.

– Po pierwsze dlatego, że jest to polityk już wiekowy i widać nie bardzo decyzyjny. Nigdy nie zajmował bardzo decyzyjnych stanowisk, raczej był postacią drugoplanową w polityce. Przed Ameryką ogromne wyzwania w rywalizacji z Chinami, w rywalizacji z Rosją czy nawet z Niemcami jeżeli bierzemy pod uwagę Nord Stream – wskazał politolog.

Ostateczne wyniki ze wszystkich stanów będą znane prawdopodobnie za kilka tygodni. Donald Trump w razie ewentualnej porażki zachowuje uprawnienia prezydenckie do 20 stycznia 2021 roku.

 

TV Trwam News

drukuj