fot. januszszewczak.wordpress.com

J. Szewczak: przy tylu aferach nie dziwię się, że PO chce zlikwidować CBA

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Szewczak w programie „Polski punkt widzenia” na antenie telewizji Trwam powiedział, że powstanie komisji weryfikacyjnej ws. reprywatyzacji w Warszawie to dobra forma do wyjaśnienia tej afery. Polityk odniósł się również do ujednolicenia podatku.

Komisja weryfikacyjna jest odpowiednim organem do tego, aby wyjaśnić przyczynę tzw. dzikiej reprywatyzacji – wskazał poseł Janusz Szewczak.

To była zmowa sędziów, prokuratorów, świata przestępczego, a być może nawet i sędziów, nie mówiąc już o urzędnikach miejskich. To było nic innego jak złodziejstwo i trzeba to nazywać po imieniu. Tu nie było żadnej reprywatyzacji, bo nie zwracano kamienic właścicielom, ale podstawionym kuratorom. Była nawet sytuacja, że 150-letnia staruszka wystawiała na kartce w kratkę oświadczenie w Argentynie, czy 120-letni starzec ze Szwajcarii, że to oni są spadkobiercami i upoważniają jakiegoś mecenasa. Zatem mam nadzieję, że komisja weryfikacyjna będzie skuteczną instytucją, silniejszą nawet niż komisje śledcze – wskazał poseł Szewczak i dodał, że ma nadzieję, iż to prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie jedną z pierwszych osób, które przesłucha komisja.

Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych wskazał również, że wszystkie kamienice, które zostały wyłudzone i odebrane, zostaną zwrócone, a osoby odpowiedzialne za ten proceder nie tylko poniosą odpowiedzialność karną, ale również finansową.

Skala wyłudzeń i kradzieży dokonana na tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie jest niewyobrażalna. Kwoty mogą opiewać nawet w miliardy złotych – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W samej Warszawie na pewno chodzi o miliardy złotych, jeśli nie dziesiątki miliardów złotych. My przecież znamy dopiero część tej afery i z pewnością, jeżeli będzie działać komisja, wyjdą na światło dzienne zupełnie nowe, zatrważające fakty. (…) Nie dziwię się więc, że głównym postulatem programowym Platformy Obywatelskiej na ostatniej jej konwencji była chęć zlikwidowania CBA – zaznaczył Janusz Szewczak.

O ile Ryszard Petru zawsze się myli w swoich sądach, to w jednym przypadku miał rację – przyznał polityk.

Lider Nowoczesnej powiedział swego czasu, że „PiS puści nas z torbami”. Myślę, że Ryszardowi Petru chodziło o reprywatyzatory. Posłowie Nowoczesnej wskazują nawet, że komisja weryfikacyjna może uderzać w demokrację. Niektórzy – jak widać – posługują się móżdżkiem weneckim w sosie brukselskim zamiast mózgiem. Tracą rozum. Bozia, jak chce kogoś pokarać, to odbiera mu rozum i takich przykładów mamy całkiem sporo. Przedstawicielka Nowoczesnej Gasiuk-Pihowicz swego czasu mówiła o wartości demokracji w wykonaniu gen. Jaruzelskiego po 1989 r. To pokazuje, gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie kukuryku – powiedział Janusz Szewczak.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do kwestii wieku emerytalnego i wskazał, że Sejm nie zajmuje się kwestią obniżenia wieku emerytalnego, ale powrotu do poprzedniego.

Błędnie się informuje, że rząd chce obniżyć wiek emerytalny. Nieprawda! To jest powrócenie do poprzedniego wieku emerytalnego, który został podstępnie podniesiony przez koalicję PO-PSL. Oni przecież nie zapowiadali, że go podniosą. Zrobili to od razu po wygranych wyborach.  Powrót do poprzedniego wieku to nie jest żaden dramat finansowy, jak przedstawiają to media, dlatego że ludzie chcą pracować. Jeśli ludzie będą mieli dobrą pracę i będzie ona przyzwoicie i godziwie opłacana, to oni nie pójdą na emeryturę. Będą chcieli dalej pracować. Jeśli natomiast wyjdą z założenia, że ta praca jest na niskiej opłacalności i ponad ich siły, to będą mogli iść na emeryturę. To ma być szansa, a nie przymus – powiedział poseł PiS-u.

Janusz Szewczak odniósł się również do kwestii wprowadzenia jednolitego podatku. Na dzień dzisiejszy jesteśmy w fazie koncepcyjnej. Na razie trwają prace nad ujednoliceniem podatku. Nie ma jeszcze żadnych konkretnych decyzji – mówił poseł.

Niektórzy straszą, że to będzie podnoszenie podatków, ale od razu mówię, że to nie wchodzi w rachubę. Jako posłowie, nie widzieliśmy jeszcze żadnego projektu. Nie znamy żadnych szczegółowych założeń. Kiedy będzie to gotowe w formie aktu prawnego czy propozycji, to wtedy będziemy szczegółowo się do tego odnosili. Natomiast obecny system podatkowy nie jest sprawiedliwy. Na przykład: dyrektor jakiejś dużej firmy zarabia 50 tys. zł/ miesięcznie i płaci 19 proc. podatek, a kasjerka w tym samym banku opłaca 32 proc. podatek – na pewno więc trzeba się zastanowić, jak należałoby uszczelnić ten system podatkowy. Powinno być tak, że ci lepiej zarabiający powinni płacić wyższe podatki i to w taki sposób, aby go nie uniknąć. Tu nie chodzi tylko o wysokość podatku i stawki procentowe, ale o nieuchronność – zaznaczył Janusz Szewczak.

Cały program „Polski punkt widzenia” można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj