J. Sellin: Rzeź wołyńska musi figurować w dokumentach jako ludobójstwo

Zbrodnia OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej musi zostać sformułowana w dokumentach jako ludobójstwo – powiedział wiceminister Jarosław Sellin. Polityk przedstawił w Sejmie informację nt. „stosunku rządu do kwestii upamiętnienia ofiar tej zbrodni oraz reakcji polskich władz na szerzenie ideologii banderowskiej.

O informację wnioskował Kukiz‘15. Przedstawiciel wnioskodawców Wojciech Bakun pytał o to, co dzieje się z projektem ustawy jego klubu, nazywającym zbrodnię wołyńską „ludobójstwem”.

Wiceminister Sellin przypomniał, że projekt został skierowany do podkomisji, w której „zostanie połączony z zaopiniowanym już przez rząd projektem ustawy o dniu męczeństwa Kresowian, który będzie projektem wiodącym”. Jak dodał, Prawo i Sprawiedliwość jest wiarygodne w kwestii zbrodni wołyńskiej.

– Uważamy, że to było ludobójstwo, to musi być w państwowych, polskich dokumentach sformułowanych w tej sprawie. Nasi przyjaciele z Ukrainy prędzej czy później też muszą dojrzeć do tego, żeby uznać, że to było ludobójstwo i że do tych tradycji nie ma się co odwoływać, ani budować na nich jakiejś nowej świadomości narodowej bądź państwowej, państwa Ukraińskiego. Mam nadzieję, że wszyscy to rozumiemy. Jest to pewien proces,  który powinien trwać i nad którym powinniśmy pracować – powiedział Jarosław Sellin.

Kukiz, 15 apelowało też o godne upamiętnienie ofiar Wołynia i ustanowienie w dniu 11 lipca poświęconego im święta. Wiceminister Jarosław Sellin zaznaczył, że z punktu widzenia długofalowej polityki i racji stanu, najlepszą datą byłby  17 września.

RIRM

drukuj