J. M. Jackowski: Fatalnie, że w Sejmie nie było poważnej debaty nad nowelą o ochronie zwierząt

Fatalnie się stało, że w Sejmie nie odbyła się poważna debata na temat noweli ustawy o ochronie zwierząt – mówił na posiedzeniu senackiej komisji rolnictwa senator Jan Maria Jackowski (PiS). Polskiej wsi została wyrządzona ogromna krzywda; tysiące rolników zostało obrażonych – podkreślił.

W czwartek senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju wsi rozpatruje przyjętą w ubiegły piątek przez Sejm nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli na futra, ogranicza ubój rytualny tylko do potrzeb polskich gmin wyznaniowych i nadaje dodatkowe prawa organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt.

Według Jana Mari Jackowskiego „fatalnie się stało, że w Sejmie nie odbyła się poważna debata” na temat noweli.

„Ta ustawa, jeśli weszłaby w życie w takiej formie, będzie miała skutki przede wszystkim dla rolnictwa i dla całej narodowej gospodarki, a pośrednio dla każdego obywatela w Polsce, dla każdego konsumenta żywności” – przekonywał.

„Mam nadzieję, że Senat w toku prac wypracuje taką formę tej ustawy, która będzie do przyjęcia. W tej chwili dowiadujemy się jak wiele jest tu niedoróbek, nieprecyzyjnych sformułowań, sprzeczności, a nawet niedorzeczności” – powiedział Jan Maria Jackowski. Ocenił, że „polskiej wsi została wyrządzona ogromna krzywda”, ponieważ – jak mówił – „tysiące polskich rolników zostało obrażonych, przedstawianych jako mordercy zwierząt”.

Senator wyraził nadzieję, że „rząd zmodyfikuje swoje stanowisko, tym bardziej, że kwestia uboju rytualnego ma, poza wymiarem gospodarczym, wymiar światopoglądowy i międzynarodowy”.

„Tu potrzebna jest głębsza refleksja” – stwierdził.

Również zdaniem senatora Macieja Łuczaka (PiS) zapisy noweli, które są najważniejsze dla polskiego rolnictwa wymagają głębszego zastanowienia”. Wskazał na ograniczenie uboju rytualnego, zakaz hodowli zwierząt na futra oraz nadawanie dodatkowych uprawnień organizacjom pozarządowym, zajmującym się ochroną zwierząt. Maciej Łuczak zgłosił dwie poprawki – jedna dotyczy usunięcia ograniczenia uboju rytualnego, druga usuwa zbyt wysokie uprawnienia dla organizacji pozarządowych.

Senator ocenił również, że przy ogólnoświatowym zmniejszającym się popycie na wyroby m.in. ze skóry, zapis o zakazie hodowli zwierząt futerkowych można zachować, ale z przedłużeniem vacatio legis do 6 lat i z zagwarantowaniem odpowiednich rekompensat.

„Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni tą ustawą” – oświadczył senator Zdzisław Pupa (PiS).

„Ta ustawa ingeruje nie tylko w wiele aspektów rolniczych, ale również mieszkańcy miasta są nią dotknięci, mieszkańcy wiosek, hodowcy psów, kotów, drobnego inwentarza” – zauważył. Jak stwierdził, wejście noweli w życie spowoduje likwidację działów polskiej gospodarki, które dotychczas służyły obywatelom.

„Ta ustawa +czepia się+ również hodowców psów rasowych. Doprowadza do sytuacji, że za chwilę będziemy płacić za psa rasowego kilkanaście tysięcy złotych, żeby go pozyskać. To sytuacja niezrozumiała, że my, zamiast chronić zwierzęta, pomagać właścicielom we właściwym utrzymaniu zwierząt, doprowadzamy do sytuacji, że za niedługo te psy będą albo wybijane, albo wypuszczane, albo likwidowane w inny sposób przed wejściem w życie tej ustawy” – podkreślił senator.

Senator Jacek Włosowicz (PiS) krytykował zakaz hodowli zwierząt na futra oraz ograniczenie uboju rytualnego, podkreślając, że wzrost PKB jest powodowany m.in. wzrostem eksportu.

„Polski eksport budujemy w różnych dziedzinach krok po kroku. Ci eksporterzy, którzy już coś osiągnęli wiedzą, jak trudno się tego dokonuje. W tym momencie stawiamy kolejną tamę, bo przestaniemy być eksporterem mięsa wołowego, jak i kurczaków” – zaznaczył Jacek Włosowicz. „Będziemy przeciwko swoim złożeniem, że chcemy budować kraj, którego wzrost będzie też oparty na eksporcie”.

Inny senator PiS Jacek Bogucki wyrażał wątpliwość, czy proponowane w noweli rekompensaty będą dotyczyć także rolników, którzy odniosą ewentualne spadki możliwości zbytu, czy jedynie ubojni i właścicieli ferm futrzarskich. Ocenił także, że przepisy noweli wykluczają możliwość zawierania porozumień pomiędzy gminami w celu uruchomienia wspólnego schroniska dla zwierząt.

PAP

drukuj