fot. wikipedia

Polityczny spór w Szczecinie

Radni Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecina rezygnują ze wszystkich funkcji w komisjach i Radzie Miasta. To pewnego rodzaju polityczny protest, bo jak mówią politycy, są lekceważeni przez swoich konkurentów.

Szczecińscy radni Prawa i Sprawiedliwości mówią o łamaniu dobrych obyczajów. Ich rezygnacja ma związek z niedopuszczalnymi i aroganckimi praktykami.

Od rozpoczęcia tej kadencji klub Prawa i Sprawiedliwości był pomijany przy wszelkich rozmowach i uzgodnieniach. Nie przeprowadzono żadnych wspólnych ustaleń w sprawie rozdziału funkcji w poszczególnych komisjach, co w poprzednich latach zawsze miało miejsce. Radni opozycyjni mieli możliwość przewodniczenia w kluczowych komisjach, natomiast w tej kadencji narzucono nam te, które mają najmniejszy wpływ na politykę miasta – powiedział Marcin Pawlicki, przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Szczecin.

Czarę goryczy przelała majowa sesja Rady Miasta. Wtedy to Bartłomiej Sochański nie został wybrany na wiceprzewodniczącego Rady. Odrzucono też kandydaturę Stefanii Biernat.

– Nie podoba im się Prawo i Sprawiedliwość i dlatego odrzucili moją kandydaturę. Gdzie ci, którzy tak chętnie mówili: my poprzemy, gdzie ich sumienie jest teraz? Proszę Państwa, naprawdę dalej jako funkcyjni my nie możemy pracować – zaznaczyła Stefania Biernat, szczecińska radna PiS.

Radni zapowiedzieli, że dalej będą pracowali na rzecz mieszkańców.

TV Trwam News

drukuj