fot. PAP/Rafał Guz

J. Kopcińska: Złożyliśmy dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ws. Amber Gold

Komisja zebrała – w naszej ocenie – materiały dowodowe wystarczające, aby wystawić dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jedno z nich dotyczy właśnie pani prokurator Kijanko, drugie dotyczy pani prokurator Borkowskiej z prokuratury okręgowej w Gdańsku – poinformowała Joanna Kopcińska. Poseł PiS w „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam odniosła się do ostatnich przesłuchań komisji śledczej ds. Amber Gold, m.in. do niestawienia się na przesłuchanie prok. Barbary Kijanko.

Prokurator Kijanko nie wykorzystała szansy, aby wytłumaczyć przyczyny braku działań prokuratury ws. afery Amber Gold – zaznaczyła Joanna Kopcińska.

– Pani prokurator miała drugą szansę, żeby powiedzieć opinii publicznej, dlaczego postąpiła tak a nie inaczej, dlaczego prokuratura działała tak opieszale w sprawie gigantycznej afery, jaką jest afera Amber Gold. Niestety, nie skorzystała po raz kolejny z tego prawa – stwierdziła Joanna Kopcińska.

Poseł PiS zwróciła uwagę, że biegli medycyny sądowej nie widzieli przeciwskazań, aby przesłuchać przed komisją prok. Barbarę Kijanko.

– Opinia biegłych z zakładu medycyny sądowej, którzy zbadali panią prokurator, wskazywała, iż nie ma przeciwskazań, aby stawiła się [na przesłuchanie] […] Wystąpiliśmy, jako komisja śledcza z wnioskiem o zbadanie przez biegłych sądowych, czy pani prokurator może zeznawać, czy jej stan zdrowia na to zezwala. Biegli nie widzieli przeciwskazań, dlatego też komisja śledcza ponownie wysłała zawiadomienie o tym, aby pani prokurator stawiła się w charakterze świadka przed komisją śledczą – akcentowała Joanna Kopcińska.

Polityk wyraziła zdumienie nowymi informacjami, przekazywanymi przez kolejnych świadków zeznających przed komisją.

– Po tych paru miesiącach jestem coraz bardziej zdumiona. Wydawało mi się, że po przesłuchaniach prokuratorów z Gdańska niewiele mnie już zaskoczy. Kolejne przesłuchania pokazały, jak bardzo się myliłam. Jeżeli świadek, były szef NBP, pan Belka, mówi, że wiedza o tym, że Amber Gold to wielkie oszustwo, to piramida i że to było wiedzą powszechną, to pytam: dlaczego w państwie polskim nie zadziałały organy, instytucje, które powinny zadziałać? Dlaczego ta wiedza była powszechna? Dlaczego taką wiedzą – wedle słów Marka Belki – dzielił się on nią z premierem? – powiedziała poseł.

Joanna Kopcińska zadeklarowała również, że będzie pracować tak, aby dojść do wyjaśnienia sprawy Amber Gold.

– Składam tu po raz kolejny zobowiązanie: pracować tak, aby wywiązać się ze swoich obowiązków inaczej niż ci, których przesłuchujemy przed komisją i myślę, że dotychczasowe działania, te dwa już złożone zawiadomienia, te nasze działania potwierdzają. Jest tak wiele niewiadomych, tak dużo rzeczy zaniedbanych, zaniechanych, niepodjętych działań. Chcemy doprowadzić do prawdy. Chcemy pokazać, kto popełnił błąd, kto nie zadziałał właściwie, które instytucje i organy, bo nie chcemy takiego zdarzenia w przyszłości – podkreśliła Joanna Kopcińska.

Przed komisję zostaną jeszcze wezwani w charakterze świadków m. in. Marcin P. z żoną, były premier Donald Tusk oraz jego syn – poinformowała poseł PiS.

– Pod koniec marca planujemy przesłuchanie pana Marcina P. i jego małżonki. Będziemy oczywiście w następnych miesiącach planować przesłuchanie syna premiera Tuska, również samego premiera – to jest oczywiste, że powinien stawić się jako świadek przed komisją śledczą, ale również inne ważne postacie w rządzie Donalda Tuska, takie, które – może się okazać – nie dopełniły swoich obowiązków – wyjaśniła polityk.

RIRM

drukuj