J. Kaczyński w Szczecinie: Nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce pary homoseksualne miały móc adoptować dzieci

Nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce pary homoseksualne miały móc adoptować dzieci – mówił podczas konwencji regionalnej Prawa i Sprawiedliwości w Szczecinie prezes partii Jarosław Kaczyński. Swoją konwencję w Szczecinie zorganizowała również Koalicja Europejska. Liderzy partii nie ukrywają, że stawką są nie tylko mandaty w Brukseli, a przede wszystkim to, kto będzie rządził Polska w najbliższych latach i jaki będzie jej kształt.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podkreślał w Szczecnie, że trzeba bronić tradycyjnych wartości oraz chronić dzieci przed seksualizują.

– Nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce pary homoseksualne miały móc adoptować dzieci, by cały szturm tej antykultury w Polsce był także wprowadzony. On jest już wprowadzany, musimy go odeprzeć – akcentował Jarosław Kaczyński.

Lider Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że jego formacja musi bronić prawa Polaków do realizowanej przez rząd polityki społecznej.

– Nasi przeciwnicy mówią, że to jest nieracjonalne, to jest niewłaściwe, że to jest rozdawnictwo. Oczywiście jak są wybory, to zmieniają zdanie – zauważył prezes PiS.

Jarosław Kaczyński zapewnił, że PiS będzie też zabiegać o równość Polski z innymi krajami UE.

Premier Mateusz Morawiecki przekonywał, że Zjednoczonej Prawicy udało się poprawić sytuację demograficzną, gospodarczą, energetyczną i infrastrukturalną Polski. Szef rządu przedstawił też plan dla Pomorza Zachodniego.

– To drogi ekspresowe, to koleje, to drogi lokalne, to drogi wodne i to są połączenia lotnicze i rozbudowa portu lotniczego – wskazywał Mateusz Morawiecki.

– Idziemy i chcemy budować gospodarkę morską, chcemy budować siłę Pomorza Zachodniego i ziemi lubuskiej. Damy radę i zwyciężymy – zadeklarował minister Joachim Brudziński, który jest „jedynką” na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu zachodniopomorsko- lubuskim.

Tymczasem na konwencji Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna zarzucał partii rządzącej, że marginalizuje Szczecin i Pomorze Zachodnie. Przekonywał też, że przed Polakami stoi ważny wybór.

– Albo silna, dostania, demokratyczna Polska w mocnej i silnej Europie, albo to, co dziś: państwo partyjne na drodze wyjścia z UE. Albo Polska jako jeden z liderów Zachodu, albo Polska dryfująca na Wschód – mówił Grzegorz Schetyna.   

Przewodniczący PO zaatakował Jarosława Kaczyńskiego, że ten unika tematu pedofili.

– Widać, że Pan i Pana rządy nie rozwiążą tego problemu. My musimy i zadbamy o bezpieczeństwo naszych dzieci i rozprawimy się z pobłażaniem i zmową milczenia – zapewnił Grzegorz Schetyna.

– To my podjęliśmy walkę z pedofilią. Stworzyliśmy rejestr pedofilów, a kto się temu przeciwstawiał? Kto krzyczał o wolności? – Platforma Obywatelska – przypomniał Jarosław Kaczyński.  

Prezes PiS zapowiedział zaostrzenie kar za wykorzystywanie małoletnich. Mają być bezwzględnie egzekwowanie niezależnie od tego, kim jest sprawca.

– Otóż nie będzie zawiasów. Będą surowe kary – być może nawet do 30 lat więzienia – zadeklarował Jarosław Kaczyński.

Lider Partii rządzącej po raz kolejny przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia, że ten, kto chce zaatakować naród Polski, atakuje Kościół.

– Ale czy to oznacza, że przestępstwa – bo to były przestępstwa i to szczególnie odrażające przestępstwa – niektórych, nielicznych księży mają uprawniać do ataku na Kościół, do obrażania katolików? Nie, to nie jest żadna podstawa – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Kościół, który strzeże tradycyjnych wartości, jest dla wielu bardzo niewygodny – mówi prof. Mieczysław Ryba.

– Wojna światopoglądowa jest zaaranżowana z jednej strony przez międzynarodówkę rewolucji kulturowej, czyli neomarksistowską międzynarodówkę, która wygrała tę wojnę w wielu krajach zachodnich i chce ją wygrać w Polsce. Ta presja idąca z tamtej strony prorokuje polityków, szczególnie tych bezideowych lub liberalnych, do tego, by wpisywać się w ten kontekst – wyjaśnia prof. Mieczysław Ryba.

Wszystko wskazuje na to, że ostatnie dwa tygodnie kampanii przedwyborczej zdominują kwestie światopoglądowe. Dlatego też politycy z lewej strony sceny politycznej na pewno nie przestaną atakować Kościoła.

TV Trwam News/RIRM

drukuj