fot. PAP/EPA

Irak: powódź w Mosulu i prowincji Niniwa; 4 ofiary śmiertelne

W wyniku obfitych opadów deszczu znaczna część prawobrzeżnego Mosulu – miasta leżącego na północy Iraku – znalazła się pod wodą, a władze prowincji Niniwa ogłosiły stan wyjątkowy w tym mieście. Są co najmniej cztery ofiary śmiertelne powodzi.

Pochodzący z prowincji Niniwa deputowany irackiego parlamentu Mansur al-Muradid poinformował w sobotę wieczorem, że w wyniku powodzi zginęły w Mosulu cztery osoby, w tym jedno dziecko. Polityk wezwał rząd, władze lokalne i organizacje międzynarodowe do skoordynowania działań ratunkowych.

Polityk zwrócił również uwagę na konieczność pilnej naprawy zniszczonego systemu wodociągów i kanalizacji w Mosulu, co jego zdaniem przyczyniło się do kryzysowej sytuacji w tym trzecim co do wielkości mieście Iraku.

W sobotę w większości dzielnic Mosulu poziom wody na ulicach osiągnął pół metra, a co najmniej kilkaset domów i sklepów zostało zalanych. Najgorsza sytuacja jest w zachodniej części miasta, która najbardziej ucierpiała w czasie walk z tzw. Państwem Islamskim (ISIS). Zakończona w lipcu 2017 roku i trwająca dziewięć miesięcy bitwa o Mosul doprowadziła do gigantycznych zniszczeń. Mieszkańcy, którzy uciekli przed wojną, zaczęli jednak ostatnio wracać i odbudowywać swoje domy oraz sklepy.

W związku z katastrofą żywiołową władze prowincji Niniwa ogłosiły w Mosulu stan wyjątkowy i rozpoczęły ewakuację mieszkańców z 22 najbardziej zagrożonych rejonów mieszkalnych. Powódź dotknęła również inne części północnoirackiej Niniwy, której Mosul jest stolicą. W niektórych miejscach w rejonie leżącego nad Tygrysem miasta al-Kajara woda podniosła się do poziomu siedmiu metrów. Zalana została też główna droga prowadząca z Mosulu do Tal Afar. Władze zawiesiły też zajęcia szkolne w prowincji Niniwa.

W sobotę pojawiły się też zdementowane w niedzielę przez władze doniesienia o otwarciu śluz w znajdującej się na północ od stolicy Niniwy tamie mosulskiej. Od kilku lat pojawiają się informacje o tym, że stan tej największej w Iraku zapory wodnej jest fatalny. Zawalenie się, nawet częściowe, tej tamy doprowadziłoby do powodzi o niewyobrażalnych rozmiarach.

Powodzie nawiedziły Irak już tydzień temu. 25 listopada irackie ministerstwo zdrowia podało, że w wyniku ataku żywiołu zginęło 21 osób, a 178 zostało rannych. Woda zniszczyła wówczas co najmniej 3 tys. domów.

PAP/RIRM

drukuj