fot. PAP/EPA

Irackie siły rządowe i Kurdowie kontynuują ofensywę w rejonie Mosulu

Elitarne jednostki armii irackiej i bojownicy kurdyjscy kontynuowali w czwartek ofensywę, której celem jest wyparcie dżihadystów z małych miejscowości wokół Mosulu na północy Iraku, ostatniego wielkomiejskiego bastionu tza. Państwa Islamskiego (ISIS) w tym kraju.

Ostrzał artyleryjski wiosek położonych w odległości ok. 20 km na północ i na wschód od Mosulu rozpoczął się o godz. 06.00 czasu miejscowego (godz. 04.00 w Polsce). Pojawiły się też śmigłowce – relacjonują obecni tam reporterzy Reutersa.

Premier Iraku Hajder al-Abadi powiedział, że siły irackie idą na Mosul „szybciej niż myśleliśmy i szybciej niż planowano”.

Nad kilkoma wioskami pojawiły się kłęby gęstego, czarnego dymu. Reuters pisze, że prawdopodobnie płonie tam ropa, którą dżihadyści podpalają, żeby ich ruchy nie były widoczne z powietrza.

Rząd w Bagdadzie w poniedziałek ogłosił ofensywę na Mosul – drugie co do wielkości miasto irackie, które dżihadyści z ISIS opanowali dwa lata temu. Z Wielkiego Meczetu w Mosulu proklamowali kalifat, obejmujący kontrolowane przez nich obszary Iraku i Syrii.

Od czterech dni wojska irackie i siły kurdyjskie opanowują tereny wokół Mosulu przed zmasowanym atakiem na samo miasto. Reuters pisze, że oczekuje się, iż będzie to największa bitwa w Iraku od czasu inwazji z 2003 roku pod wodzą USA.

Z powietrza oddziały irackiej armii i siły kurdyjskie wspiera międzynarodowa koalicja pod wodzą USA, w skład której wchodzi obecnie ok. 60 państw. Koalicja przeprowadza głównie naloty, szkoli lokalne siły, a także zapewnia im broń i sprzęt.

PAP/RIRM

drukuj