Hipokryzja pseudoekologów kolejnym dowodem na to, że prof. Jan Szyszko miał rację w sprawie Puszczy Białowieskiej

Organizacje pseudoekologiczne, które zablokowały ratowanie Puszczy Białowieskiej przez leśników przed kornikiem drukarzem, teraz domagają się natychmiastowej interwencji człowieka, aby ją chronić przed pożarami. Nie wstydzą się przy tym swojej hipokryzji.

Puszcza Białowieska potrzebuje pomocy człowieka, aby uchronić ją przed pożarem. Taki jest przekaz organizacji, które nie tak dawno przekonywały, że człowiek nie ma prawa ingerować w to, co dzieje się w Puszczy.

– Spokojnie drzewa, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego czy pożarowego można obalić – mówiła w nagraniu na wyborcza.pl Marta Grundland z Greenpeace Polska.

Greenpeace Polska oraz inne organizacje apelują do ministra środowiska o szybką interwencję, aby uchronić Puszczę przed pożarem.

– Ci sami ludzie, którzy zaszczuwali leśników jeszcze rok temu, gdy Ci mówili o zagrożeniu pożarowym, dzisiaj chcą wycinek w Puszczy Białowieskiej – odpowiedział Michał Woś, szef resortu środowiska.

Mieszkańcy Puszczy Białowieskiej są oburzeni hipokryzją organizacji pseudoekologicznych – wskazał Mieczysław Gmiter ze Społecznego Ruchu Obrońców Puszczy Białowieskiej.

– Skoro tak dziarsko przypinali się kiedyś do tych drzew, to powinni teraz uczynić to samo. One są tak zniszczone przez kornika, że wtedy na pewno byłyby obalane – podkreślił.

Aktywiści blokowali wycinkę sanitarną, która miała zatrzymać rozprzestrzenianie się kornika drukarza. Zaszczuli leśników oraz prof. Jana Szyszko, który chciał ratować Puszczę. Wywrócili do góry nogami życie lokalnej społeczności.

– Miejscowi nie mają drewna, nie mają miejsc pracy, które w Puszczy były, nie mogą chodzić na grzyby. Dziadkowie, którzy tutaj mieszkają nie raz mówią: „Gdzie ja pójdę, żeby pokazać wnuczkowi las, który sadziłem?” – akcentował Krzysztof Zamojski, inżynier nadzoru Nadleśnictwa Hajnówka.

Tak się dzieje, ponieważ las jest już zniszczony przez kornika.

Organizacje pseudoekologiczne apelują z jednej strony o dofinansowanie straży pożarnej w Puszczy. Z drugiej twierdzą, że Puszcza z pożarem poradzi sobie sama.

– Puszcza z pożarem jest w stanie poradzić sobie sama, o ile my nie będziemy jej w tym przeszkadzać – mówiła w nagraniu na wyborcza.pl Marta Grundland z Greenpeace Polska.

Zniszczona przez kornika drukarza Puszcza jest ogromnym zagrożeniem.

– Gdyby pojawił się duży pożar, zadymienie, temperatura, to jesteśmy po prostu przyparci do muru – podkreślił Krzysztof Zamojski, inżynier nadzoru Nadleśnictwa Hajnówka.

Jedyną nadzieją dla Puszczy jest realizacja planu prof. Jana Szyszko i naukowców z którymi współpracował.

– Jeśli do Puszczy Białowieskiej wrócą leśnicy, jako gospodarze, wróci nauka leśna, powróci rozsądek i rozum, to jest szansa na to, że w jakimś stopniu jeszcze Puszczę uda się uratować – akcentował Mieczysław Gmiter ze Społecznego Ruchu Obrońców Puszczy Białowieskiej.

Tzw. organizacje ekologiczne powinny być dokładnie prześwietlone przez służby państwowe. Kto je finansuje i jaki jest ich cel? – wskazał Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

– Zachowanie ekoatywistów jest wyrazem ogromnej hipokryzji, niewiedzy tych organizacji. Protesty, które prowadzili do tej pory i słowa, które wypowiadają dzisiaj potwierdzają, to, że śp. prof. Jan Szyszko miał po prostu rację – podkreślił Szczepan Wójcik.

Prof. Jan Szyszko wielokrotnie apelował o jak najszybsze rozwiązanie sprawy Puszczy Białowieskiej, ponieważ jest to sprawa honoru Polski.

– Żeby więcej tego rodzaju skandal na świecie się nie powtórzył. By więcej nikt nie mówił ludziom, którzy są wzorem do naśladowania w zakresie użytkowania zasobów przyrodniczych, żeby ich oskarżano, że wycinają ostatnią pierwotną puszczę Europy. To jest największy skandal jaki mógł być i za to trzeba ponieść odpowiedzialność. Odpowiedzialność moralną i mam nadzieję, również finansową – apelował śp. prof. Jan Szyszko.

– Prof. Jan Szyszko całe serce włożył w ochronę kompleksu Puszczy Białowieskiej. Walka o normalność w Puszczy Białowieskiej zabrała mu co najmniej kilka lat życia. Powiedział kiedyś, jak rozmawialiśmy na ten temat, że prawda musi zwyciężyć. On tej sytuacji nie doczekał, ale prawda zwyciężyła – podkreślił Paweł Sałek, doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju.

TV Trwam News

drukuj