fot. Tomasz Strąg

H. Grymel: Rządzący chcą zlikwidować PKP Cargo, w którego miejsce wejdą firmy z Ukrainy i Niemiec

Kondycja PKP Cargo jest fatalna. Zwolniono już prawie cztery tysiące osób i zarząd ogłosił kolejne zwolnienia. Nikt nie wie, w którym kierunku ma iść firma. Według nas celem rządzących jest zlikwidowanie polskiej frimy, w której miejsce pojawią się spółki z Ukrainy oraz Niemiec – zaznaczył Henryk Grymel, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

PKP Cargo planuje kolejne zwolnienia grupowe. W bieżącym roku pracę stracić ma ponad tysiąc osób, a w przyszłym – niespełna 1400 pracowników. W piątek ruszyły konsultacje z organizacjami związkowymi w sprawie sytuacji zaistniałej w spółce.

– Kondycja firmy jest fatalna. Wynika ona z błędów popełnionych prawie rok temu. (…) Z PKP Cargo nagle zwolniono 30 proc. załogi, nie mając żadnego planu restrukturyzacji. Jedynym celem było zniszczenie „Solidarności”, bo osobie pełniącej obowiązki prezesa związek źle się kojarzył. (…) W efekcie pociągi stoją albo są opóźnione, bo nie ma rewidenta, ustawiacza czy maszynisty. Najgorsze jest to, że zarząd ogłosił kolejne zwolnienia. Nikt nie wie, w którym kierunku ma iść Cargo, a zwolniono już prawie cztery tysiące osób. Połowę załogi się zwolni! To zwijanie Cargo – zaznaczył Henryk Grymel.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” ocenił, że podejmowane przez zarząd PKP Cargo działania nie przynoszą poprawy sytuacji finansowej firmy. Wskazał jednocześnie, że spółka „jest firmą strategiczną i nie może upaść, ale doprowadza się do tego, że Cargo nie będzie w stanie realizować swoich zadań”.

– Powstała ukraińska firma i w 2024 roku dostała licencję przewozową. Jest też niemieckie Cargo. Według nas celem rządzących jest zlikwidowanie polskiej frimy. A w międzyczasie dogadają się ze sobą pozostałe dwie firmy, które będą przewozić cały towar przeznaczony na odbudowę Ukrainy. PKP Cargo nie będzie miało zdolności przewozowych i wyleci z rynku, a ludzie stracą pracę. Będziemy patrzeć, jak inni zarabiają na odbudowie Ukrainy, gdzie Cargo miałoby ogromną szansę – zauważył gość Radia Maryja.

Zarząd PKP Cargo do końca 2025 roku chce osiągnąć wynik finansowy na poziomie zero. To – według zapowiedzi przedstawicieli firmy – pozwoli generować zyski w późniejszym terminie. Spółka w tym czasie chce poprawić jakość świadczonych usług i zoptymalizować procesy operacyjne, a także chce pozyskać nowe kontrakty.

– Zachodzi obawa, że nie będzie miał kto pracować. Żaden klient nie przyjdzie do Cargo, bo powie, że nie jesteśmy rzetelni, bo nie potrafimy zabezpieczyć właściwej usługi, za którą on by zapłacił. I pójdzie do innych firm. (…) Kwestia wyjścia na zero, no to (tak będzie – red.) jak wszystko się wyprzeda – wagony, lokomotywy, nieruchomości. Weźmy Szczecinek. Miejsce o strategicznej wartości dla wojska. Tam pracują ludzie. Nagle ogłasza się, że cały teren jest do wyprzedania. Takich miejsc jest wiele. Ktoś założył, że zlikwiduje Cargo i powoli, krok po kroku to realizuje – zaznaczył przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.

Cała audycja z udziałem Henryka Grymela dostępna jest do odsłuchania [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj