GUS: Sprzedaż detaliczna w Polsce wzrasta

Polacy kupują więcej – nie przeszkadza im zakaz handlu w niedzielę. Potwierdzają to dane GUS o sprzedaży detalicznej. W marcu tego roku wzrosła ona o 9,2 proc. w ujęciu rocznym, a w miesięcznym – o 17,8 proc. Dla porównania w lutym był to wzrost o 7,7 proc.

Według ekspertów wśród gospodarstw domowych utrzymuje się bardzo wysoka skłonność do konsumpcji. Prognozy mówią o tym, że w kolejnych miesiącach Polacy będą nadal chętnie wydawać pieniądze w sklepach. Z danych GUS wynika, że bardzo dobrze oceniają swoją sytuację finansową w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. W pozytywnym świetle widzą też kondycję i rozwój krajowej gospodarki.

„Solidarność” od 2 lat, podczas kampanii wokół projektu o zakazie handlu wskazywała, że nie ma obaw o spadek obrotów – podkreślił Marek Lewandowski, rzecznik „Solidarności”.

– Dlatego że społeczeństwo ma do wydania określoną liczbę pieniędzy – i tak musi te zakupy zrealizować. My jesteśmy jeszcze ciągle zbyt mało zasobnym społeczeństwem, żeby z powodu zachcianek czy niemożności robienia zakupów w niedziele te pieniądze gdzieś nam zostały i one zostały niewydane. Ciągle, tak jak w każdej rodzinie, mamy kolejkę wydatków, gdzie musimy czekać, aż zbędziemy mieli pieniądze na to, żeby kupić kolejnemu dziecku buty, kurtkę czy inne rzeczy. Tak samo remonty planujemy z dużym wyprzedzeniem i roztropnością właśnie ze względu na to, że nie jesteśmy zbyt zasobnym społeczeństwem. Dlatego to, że niedziela jest niehandlowa, w żaden sposób nie psuje tego poziomu konsumpcji – wyjaśnił Marek Lewandowski.

W ocenie ekspertów konsumpcji sprzyja bardzo dobra sytuacja na rynku pracy – niskie bezrobocie, łatwość w znalezieniu pracy. Rosną też wynagrodzenia. Co więcej, do gospodarstw domowych trafiają pieniądze z programu 500 plus, a w sierpniu rodziny z dziećmi w wieku szkolnym otrzymają dodatkowo 300 zł na wyprawkę.

RIRM

drukuj