Grożą nam katastrofy na kolei

Alarmujący raport przedstawiła Państwa Inspekcja Pracy. Wynika z niego, że maszyniści pracują nawet u kilku przewoźników. Rekordziści prowadzą pociągi nawet 24 godziny bez żadnej przerwy.

Państwowa Inspekcja Pracy upatruje przyczyn takie sytuacji m.in. w niedoborze pracowników uprawnionych do prowadzenia pojazdów trakcyjnych. W raporcie pokontrolnym postuluje utworzenie centralnego rejestru czasu pracy maszynistów.

Dokument został przedstawiony na posiedzeniu rady ochrony pracy. Do głosu podczas spotkania nie dopuszczono przedstawicieli kolejarskich związków zawodowych.

Leszek Miętek, prezydent związku zawodowego maszynistów w Polsce, podkreśla że obradowano po to, by zakamuflować rzeczywistą sytuację związaną z bezpieczeństwem ruchu kolejowego – a ta jest bardzo zła. Związkowiec liczy, że minister odpowiedzialny za transport wprowadzi zmiany w tym obszarze. Wskazał, że plan naprawczy ogłoszony po katastrofie pod Szczekocinami, gdzie zginęło 16 osób, nie został wdrożony.

– Chcę przypomnieć, że niecałe dwa miesiące temu została uchwalona ustawa, która określała profesję szkolenia maszynistów, a do dzisiaj nie ma rozporządzeń, które regulują te kwestie. W dalszym ciągu niektóre firmy komercyjne szkolą maszynistów w ciągu trzech miesięcy, ludzi nieprzygotowanych z ulicy i sadzają do prowadzenia pociągu. To są rzeczy skandaliczne, które trzeba natychmiast odeprzeć. Z tych raportów wynika również, że pilnego uregulowania wymagają kwestie związane z czasem pracy i z warunkami zatrudnienia maszynistów – zaznaczył Leszek Miętek.

Związkowiec podkreślił, że nie jest możliwe prowadzenie pociągu całą dobę. Wychodzi to podczas wypadków.

– Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, po katastrofie w Białymstoku, gdzie zderzyły się dwa pociągi towarowe i wybuchły cysterny, w swoim akcie dochodzenia stwierdziła, że były przypadki prowadzenia tego samego pociągu przez maszynistę pracującego dla dwóch różnych przewoźników. W tym obszarze jest więc niestety wiele do zrobienia. Podjęto decyzję, że maszyniści mają składać oświadczenia, o tym, że pracują u różnych przewoźników. Jednak tego typu procedura nie zabezpiecza przed tym, że maszynista niewypoczęty będzie prowadził pociąg – przypomniał Miętek.

Dziś kolejarze obchodzą swoje święto – warto tego dnia zwrócić uwagę na podmiotowość pracowników, zwłaszcza w świetle informacji Państwowej Inspekcji Pracy – powiedział Stanisław Kogut, wieloletni kolejarz i były przewodniczący kolejarskiej Solidarności.

– Nie może być tak, żeby człowiek bez wypoczynku pracował na okrągło 24 na 24 godziny. To jest zagrożenie bezpieczeństwa. Na dzień dzisiejszy na kolei jest ogromna tragedia. W przemianach człowiek nie jest traktowany jako podmiot, ale jako rzecz. W święto naszej patronki, życzę wszystkiego najlepszego, wszystkim kolejarzom, aby Matka Boska i św. Katarzyna wzięły pod opiekę polskie koleje – życzył związkowiec.

 RIRM

 

drukuj