fot. PAP/Leszek Szymański

Głośne zatrzymanie, a w tle Roman Giertych

Zatrzymany prezes PKOL usłyszał zarzuty. Dotyczą one m.in. tego, w jakich okolicznościach mógł odzyskać środki zainwestowane w Zondacrypto. Dla Romana Giertycha zatrzymanie Radosława Piesiewicza to dowód, że prokuratura uznała za wiarygodne zeznania Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut, którego jeszcze niedawno premier Tusk uznał za współpracownika rosyjskiej mafii.

Zatrzymany Radosława Piesiewicz został przewieziony do Katowic. Był przesłuchiwany i usłyszał zarzuty. Zatrzymanie ma związek ze sprawą upadłej giełdy Zondacrypto. Od początku tygodnia prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego tłumaczył się z okoliczności, w których stał się właścicielem zegarka wycenianego na 40 tys. euro. Przekazał mu go Przemysław Kral. Według Radosława Piesiewicza nie był to prezent, ale pomoc w nabyciu.

„Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością” – napisał na platformie X prokurator generalny Waldemar Żurek.

Według TVN24, Radosław Piesiewicz, miał odzyskać środki zainwestowane w upadłą giełdę, co nie udało się innym poszkodowanym i to w momencie, gdy Zondacrypto groziła niewypłacalność. Inny zarzut dotyczy powoływania się na wpływy. Politycznego charakteru całej sprawie nadaje nie tylko sposób, w jaki obecnie rządząca koalicja przejęła kontrolę nad prokuraturą, ale też aktywność Romana Giertycha, który od kilku miesięcy jest już obrońcą Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy. Po zatrzymaniu prezesa PKOL poseł KO przekazał, że to zeznania jego klienta okazały się kluczowe.

„Zatrzymanie Radosława P. oznacza, że prokuratura uznała wyjaśnienia pana Przemysława Krala za wiarygodne. Uznanie za wiarygodne jednych wyjaśnień podejrzanego oznacza zazwyczaj uznanie za wiarygodne jego kolejnych – podkreślił Roman Giertych, poseł KO, obrońca Przemysława Krala.

Dr Tomasz Teluk mówił o konflikcie interesów, bo czynny polityk zostaje obrońcą głównego podejrzanego, oferując mu status małego świadka koronnego.

– I rusza cała machina, zapowiedziana też medialnie, z wykorzystaniem mediów publicznych, która ma uderzyć politycznie w polityków PiS, czego jesteśmy świadkami – dodał prezes Instytutu Globalizacji.

Wątpliwości co do roli Romana Giertycha mają koalicjanci.

„Jednego nie rozumiem: Czy Pan Giertych broni Zondacrypto i jej szefa czy ich rozlicza?” – pytała na platformie X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050.

Opozycja pyta o to, co ma wyniknąć ze współpracy posła Koalicji Obywatelskiej z Przemysławem Kralem.

– Będzie podawał jakieś informacje, które mu podyktuje Roman Giertych? To jest bardzo poważne pytanie – zaznaczył Paweł Szrot, poseł PiS.

Premier Tusk, ostrzegając w przeszłości przed Zondacrypto, uznał Przemysława Krala za współpracownika rosyjskiej mafii.

TV Trwam News

drukuj