fot.arch

Gen. Hodges o przepływie sprzętu i żołnierzy w UE

Dowódca amerykańskich sił w Europie krytykuje bariery w swobodnym przepływie sprzętu i żołnierzy w Unii Europejskiej. Gen. Ben Hodges, wziął udział w debacie poświęconej przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Ekspert przypomniał o decyzji USA, by wysłać do wschodnich krajów NATO ciężki sprzęt, w tym kilkaset czołgów, zwrócił jednak uwagę, że na przesłanie konwoju z jednego kraju do drugiego trzeba czekać 2 tygodnie.

W tym kontekście podkreślił, że nawet najszybsze siły szybkiego reagowania mogą być wówczas spóźnione.

Poseł Michał Jach z sejmowej komisji obrony mówi, że decyzja o szpicy została podjęta na kolanie. Jak dodaje, jest to temat na przyszłoroczny szczyt NATO w Warszawie.

– Dowódca sił amerykańskich w Europie pokazał bardzo ważny, kolejny temat na ten szczyt w Warszawie, który się odbędzie w przyszłym roku – najpóźniej, bo w czasie tego szczytu powinno być to jednoznacznie rozwiązane, tak, ażeby w razie potrzeby siły szybkiego reagowania mogły się przenosić w dowolne miejsce w Europie. Przecież zgodnie z zasadami, które przyświecały twórcom tej idei, chodzi o możliwość dotarcia w ciągu 72 godzin do dowolnego miejsca w Europie – podkreśla Michał Jach.

Gen. Ben Hodges ostrzegł także, że Rosjanie poczynili znaczące inwestycje wojskowe w Kaliningradzie. Mogą sięgnąć jakikolwiek cel na Bałtyku – powiedział.

RIRM

drukuj