fot. PAP/EPA

Friedrich Merz zapowiada zdystansowanie Europy od USA. Red. A. Fedorska: To niebezpieczna ścieżka. Na to Europa nie powinna się zgodzić

Jest to niebezpieczna ścieżka, którą Friedrich Merz zapowiada i chce w tym kierunku pociągnąć za sobą Europę. Na to Europa nie powinna się zgodzić, bo świat Zachodu należy do nas wszystkich i jest on niepodzielny. (…) Nawet jeśli Friedrich Merz ma co zarzucać nowej administracji amerykańskiej, ponieważ ona komentowała kampanię wyborczą, opowiadała się za prawicą, to jednak polityka międzynarodowa to coś więcej. To nie są jakieś proste nastroje. To jest kierunek. Kierunek także bezpieczeństwa międzynarodowego. Friedrich Merz igra z ogniem i nie jest to korzystne dla Europy, dla Polski – powiedziała red. Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna agencji prasowej „Radio Debata”, ekspert ds. niemieckich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Chadecki blok CDU/CSU zwyciężył w przedterminowych wyborach do niemieckiego Bundestagu, uzyskując 28,6 proc. głosów. Na drugim miejscu utrzymała się Alternatywa dla Niemiec, osiągając 20,8 proc. poparcia. SPD i obecny kanclerz, Olaf Scholz, notują najniższy wynik w powojennej historii kraju – 16,4 procent głosów. [czytaj więcej]

Oczywiście następnym kanclerzem będzie Friedrich Merz. Wicekanclerzem będzie wtedy szef socjaldemokracji. Czy będzie to nadal Olaf Scholz, to stoi pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ SPD straciła wiele głosów. Ale to, co jej się udało, to jest to, że wejdzie do następnego rządu. Koalicja socjaldemokracji i chadecji jest najbardziej prawdopodobna. Z jednej strony SPD traci władzę, ale zyskuje ją ponownie jako junior-partner chadecji. Czy to wystarczy, aby teraźniejszy kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, mógł się utrzymać przy władzy? Tego jeszcze nie wiemy – mówiła red. Aleksandra Fedorska.

W niedzielę Olaf Scholz oświadczył, że bierze ciężar utraty głosów na siebie, ale nie wspomniał, że żegna się z polityką.

Olaf Scholz powiedział, że nie będzie kierował rozmowami z chadecją. Prawdopodobnie odpowiedzialny za nie będzie Lars Klingbeil. To bardzo ważna postać w socjaldemokracji. Lars Klingbeil rozpoczął swoją karierę w biurze poselskim Gerharda Schrödera. Ten z kolei powiedział o nim, że jest „błyskotliwym umysłem”. I to właśnie ten mentalny uczeń Gerharda Schrödera weźmie teraz na siebie bardzo wiele funkcji – zauważyła ekspert ds. niemieckich.

Tymczasem Friedrich Merz zapowiada zdystansowanie się Europy od Stanów Zjednoczonych, obiecuje niezależność Donalda Trumpa i ostrzega, że NATO wkrótce może się rozpaść.

Uważam, że jest to niebezpieczna ścieżka, którą Friedrich Merz zapowiada i chce w tym kierunku pociągnąć za sobą Europę. Na to Europa nie powinna się zgodzić, bo świat Zachodu należy do nas wszystkich i – w mojej ocenie –  jest on niepodzielny. (…) Nawet jeśli Friedrich Merz ma co zarzucać nowej administracji amerykańskiej, ponieważ komentowała ona kampanię wyborczą, opowiadała się za prawicą, to jednak polityka międzynarodowa to coś więcej. To nie są jakieś proste nastroje. To jest kierunek. Kierunek także bezpieczeństwa międzynarodowego. I uważam, że Friedrich Merz igra z ogniem; ie jest to korzystne dla Europy, dla Polski – podkreśliła red. Aleksandra Fedorska.

Redaktor naczelna agencji prasowej „Radio Debata” zwróciła uwagę, że Niemcy mogą zrobić odwrót od polityki Zielonego Ładu.

Transformacja energetyczna w tej niemieckiej wersji była kolosalnie droga. Aby ją realizować potrzebne były nie tylko same wiatraki i panele, ale nowa konstrukcja sieci energetycznych. To wszystko musiało powstawać na nowo. Zainwestowano wielkie miliardy w programy wodorowe, które ostatecznie jednak z pewnością nie powstaną. Środki te będą przekierowane w innym kierunku. Mam obawy, że z tych środków zbuduje się w przyszłości elektrownie gazowe i to może stać się wielkim problemem dla Europy. Jeśli Europa postawi na gaz, to w pewnym sensie znowu będziemy zakładnikami ich decyzji – mówiła gość audycji „Aktualności dnia”.

Na prawym i lewym skrzydle Niemiec umacniają się skrajności, a z drugiej strony powstaje coś w rodzaju obywatelskiego środka – oceniła.

Myślę, że obecna koalicja będzie znacznie stabilniejsza od tej wcześniejszej, z udziałem Zielonych. Z pewnością będzie miała mniej wewnętrznych problemów. Może to jednak ulec zmianie, gdy Friedrich Merz okazałby się słabym kanclerzem. Friedrich Merz jeszcze nie rządził w żadnym kraju związkowym. Jeśli jego styl i przywództwo okaże się słabe, to wtedy może dojść do problemów w koalicji. Jeśli Friedrich Merz okaże się mocnym kanclerzem, to ta koalicja ma jak najbardziej wszystkie szanse, aby swoją kadencję bardzo spokojnie przeżyć – powiedziała ekspert ds. niemieckich.

Cała rozmowa z red. Aleksandrą Fedorską dostępna jest [tutaj]

 

radiomaryja.pl

drukuj