fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Minister Witold Waszczykowski mówi o bezpodstawnych oskarżeniach

„Najlepiej zapoznać się z sytuacją w Polsce na miejscu. Uzgodniliśmy, że dobrze byłoby, aby minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier pojawił się w Polsce” – podkreślił min. Witold Waszczykowski, gość poniedziałkowej audycji „Aktualności Dnia”. Na antenie Radia Maryja szef MSZ mówił o szczegółach swojego dzisiejszego spotkania z Rolfem Nikelem, ambasadorem Niemiec w Polsce.

Min. Witold Waszczykowski wezwał do siebie Rolfa Nikela w związku ze skandalicznymi wypowiedziami niemieckich polityków. Na łamach gazety „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” Martin Schulz, szef Parlamentu Europejskiego, nazwał rządy Prawa i Sprawiedliwości „sterowaną demokracją prowadzoną w stylu Putina”. O tym, że w Polsce mamy do czynienia z atakiem na państwo prawa przekonywała była komisarz Viviane Reding, poseł Europejskiej Partii Ludowej.

Szef polskiego MSZ w rozmowie z o. Januszem Dyrkiem CSsR przytoczył słowa ambasadora Niemiec. Rolf Nikel wskazał, że nie są to głosy polityków, którzy decydują w państwie.

Ambasador zwraca uwagę, że są to głosy polityków, którzy nie zajmują istotnych pozycji. Nie są to wypowiedzi ani kanclerz Angeli Merkel, ani prezydenta, ani ministrów, więc zwraca uwagę, że są to głosy polityków ważnych, ale nie tych, którzy decydują o relacjach polsko–niemieckich – tłumaczył min. Waszczykowski.

Jak ocenił, rozwiązaniem zaistniałego problemu jest wiedza, a najlepiej zapoznać się z sytuacją w Polsce na miejscu. „Uzgodniliśmy, że lepiej czerpać wiedzę bezpośrednio w Polsce niż opierać się na jakichś komentarzach, które często tę informację z Polski zniekształcają” – dodał.

Uznaliśmy, że dobrze byłoby, aby minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier pojawił się w Polsce. Dobrze byłoby również, aby grupa posłów z niemieckiego parlamentu przyjechała do Polski i np. moglibyśmy zorganizować spotkanie z Komisją Spraw Zagranicznych bądź z Komisją ds. Unii Europejskiej. W takim spotkaniu mogliby także brać udział posłowie naszego Sejmu z innych komisji, którzy wyjaśniliby tę sytuację – zaznaczył szef MSZ.

Podkreślił, że Polskę z Niemcami więcej łączy niż dzieli. Zwrócił uwagę na relacje gospodarcze obu krajów.

Mało kto wie o tym, że relacje gospodarcze, wymiana towarowa niemiecko-polska jest większa niż Niemiec z Rosją. Należy to chronić i utrzymać relacje gospodarcze, bo one przyczyniają się do rozwoju naszych państw. (…) Zwracaliśmy też uwagę, że są sprawy, które można poprawić np. pozycje naszych rodaków mieszkających w Niemczech, szczególnie myślę o edukacji. Jest wiele gestów, które strona niemiecka mogłaby zrobić, aby te relacje poprawić – mówił Witold Waszczykowski.

Szef MSZ wskazał, że oskarżenie rządu o to, że kieruje Polskę w stronę antydemokratyczną czy w stronę Putina są bezpodstawne.

Przypomnę, że jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy dopiero zapowiadał się rząd Prawa i Sprawiedliwości, ostrzegano wręcz przeciwnie, że będzie to rząd wojowniczej rusofobii. Dzisiaj oskarża się, że jest to rząd „proputinowski”. Widać, że jakikolwiek argument, nawet jeśli jest on pokrętny i nieprawdziwy, jest używany tylko po to, aby przedstawić w tej chwili rząd Polski w złym świetle, aby prowadzić swoją działalność opozycyjną i osłabić rząd – tłumaczył.

Dodał, że tego typu dyskusje mają swoje konsekwencje. Jak wskazywał, takie informacje docierają do inwestorów czy na rynki finansowe, co godzi nie tylko w interesy Polski, ale obniża również poziom życia społecznego.

Min. Witold Waszczykowski odniósł się także do planowanej debaty nt. praworządności w Polsce, jaka ma mieć miejsce na forum Komisji Europejskiej.

Mam nadzieję, że z tej debaty nic nie wyniknie, dlatego że w tej debacie będą też uczestniczyć posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy będą mogli przedstawić racje tej strony. Będą mogli zapoznać wszystkich uczestniczących w debacie, jak obchodzono prawo w poprzednich latach i wytłumaczyć, że dzisiejsze próby naprawy instytucji państwowych nie są działaniem antydemokratycznym, ale służą większemu pluralizmowi w mediach, poszerzeniu debaty, dyskursu, aby w tych mediach uczestniczyli nie tylko przedstawiciele jakiejś jednej strony politycznej, ale również wielu innych – podkreślił.

Szef MSZ wyraził nadzieje, że niedługo na antenie Telewizji Publicznej, obok przedstawicieli mediów związanych z lewicą czy liberałami, zobaczymy dziennikarzy czy publicystów katolickich, których od dawna w mediach publicznych nie ma.

Min. Waszczykowski przebywa obecnie z wizytą w Czechach, które są ważnym dla Polski partnerem gospodarczym. „Jest to również bardzo ważny partner w regionie w ramach Grupy Wyszehradzkiej” – dodał na zakończenie rozmowy.

Całość rozmowy z min. Witoldem Waszczykowskim, gościem poniedziałkowej audycji „Aktualności Dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj