Unia dwóch prędkości – droga do dominacji Niemiec w Europie
Niemcy chcą Unii dwóch prędkości. Ma to być odpowiedź na bieżące wyzwania geopolityczne i problemy, z którymi boryka się cała wspólnota. Do grona państw pierwszej kategorii miałaby wejść m.in. Polska.
Berlin ponownie podnosi temat Unii Europejskiej dwóch prędkości. Polska, Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy i Holandia miałyby być motorem europejskiego postępu.
– My z panem kanclerzem zgadzamy się, iż Europa uczestniczy w wyścigu. Wyścigu o konkurencyjność, o budowanie prawdziwej siły gospodarczej i potrzebujemy do tego przyspieszenia – mówi minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański.
Berlin chce pogłębić integrację europejską m.in. w dziedzinie obronności.
– Wydatkujemy więcej na obronę, ale jesteśmy zgodni, że musimy wydawać pieniądze jeszcze bardziej efektywnie. Chcemy, aby środki na finansowanie naszej obrony były w większym zakresie wydawane w Europie – dodaje minister finansów Niemiec, Lars Klingbeil.
W praktyce dotyczyłoby to Niemiec lub Francji. Grupa sześciu państw miałaby skupić się także na unii rynków kapitałowych, zabezpieczeniu surowców oraz wzmocnienia waluty euro.
– Jestem przekonany, że jest dobrze być w strefie euro i że jest to ważne, bo chcemy wzmocnić euro – dodaje.
To stawia pod znakiem zapytania przyszłość polskiej waluty. To krok w kierunku zniszczenia wspólnoty narodów Europy – mówił prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumana w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie Telewizji Trwam.
– Unia Europejska, jak to na początku kadencji pani Ursula von der Leyen podkreśliła, chce w jej kadencji stworzyć superpaństwo – zauważa prof. Zbigniew Krysiak.
Zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej, Patryka Jaskulskiego, zaproszenie Polski do grona sześciu, niejako decyzyjnych, państw w Unii, to dowód na to, że głos Warszawy liczy się w Europie.
– Niemcy szukają przewidywalnych, dobrych partnerów, którzy dziś też nadają ton i kierunek, w którym idzie Europa. I niewątpliwie Polska jest jednym z liderów Unii Europejskiej i na Polsce spoczywa wielka odpowiedzialność. To jest wielkie wyzwanie przed polską klasą polityczną, aby kierować Europę we właściwą stronę – przekonuje poseł Patryk Jaskulski.
Prof. Zbigniew Krysiak nie ma wątpliwości, że finalnie polski głos nie będzie brany pod uwagę w kluczowych sprawach.
– Mówi się o tym, że ta grupa będzie podejmować decyzje, ale tak naprawdę to nie grupa, tylko Niemcy i to decyzje narzucające, można by powiedzieć, pewne zobowiązania na pozostałe państwa. Tu doskonałym przykładem jest Mercosur – dodaje prof. Zbigniew Krysiak.
W przypadku umowy handlowej z państwami Mercosur, jak i przy zapowiedzi Unii dwóch prędkości, Berlin przekonuje, że to rozwiązania konieczne w obliczu geopolitycznych wyzwań.
– Nie wszyscy mogą polegać tylko na własnych interesach krajowych, jest czas na to, by podjąć decyzje europejskie – mówi minister finansów Niemiec.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk przypomina, że to przez niemiecką politykę – migracyjną i energetyczną – Europa ma dziś poważne problemy.
– Oddanie teraz instytucji europejskich w ręce Niemiec to kompletne ubezwłasnowolnienie pozostałych krajów członkowskich i nie powinna nas zwieść ta propozycja, że będziemy w tzw. pierwszym kręgu tych sześciu największych krajów. To jest absolutnie argument, który powinniśmy odrzucić – zaznacza.
Wizja Unii Europejskiej dwóch prędkości pojawiła się już kilkanaście lat temu, jednak dotąd nie uzyskała poparcia we Wspólnocie. Propozycja została podniesiona w ostatnim czasie także w kontekście Ukrainy, która – wraz z innymi państwami kandydującymi – mogłaby wstąpić do Unii nie spełniając wszystkich wymogów. W zamian za to nie miałaby wszystkich praw wynikających z członkostwa we Wspólnocie.
TV Trwam News




