fot. flickr.com

Frankowicze walczą o sprawiedliwość

Rok po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przybywa procesów frankowych. Teraz jednak większość spraw wygrywają poszkodowani, a nie banki.

Rok temu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że można unieważnić umowę kredytu, jeśli zawierała nieuczciwe klauzule. Jak wskazał radca prawny Jędrzej Jachira, sędziowie chętnie wydają wyroki na korzyść poszkodowanych frankowiczów.

– Sędziowie rzeczywiście zaczęli unieważniać umowy w całości, ale równocześnie unieważniać także klauzule niedozwolone, co oznacza, że wielu sędziów, którzy jeszcze dwa lata temu nie byli do końca przychylni frankowiczom, w tym momencie rozstrzyga sprawy na ich korzyść – powiedział Jędrzej Jachira.

Na wokandę trafia coraz więcej spraw, do czego, oprócz korzystnych decyzji sędziów, przyczynia się również wzrost kursu szwajcarskiej waluty.

– Można śmiało powiedzieć, że po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nastąpiło prawdziwe tsunami, a właściwie „TSUE-nami”. Mieliśmy do czynienia z wyrokiem na najwyższym szczeblu – na szczeblu Unii Europejskiej – co wprawdzie nie oznacza, że takie sprawy są wygrywane automatycznie. Jednak skuteczność wygranych, procesy, które prowadzimy, pokazują, że rzeczywiście w tej chwili prawdopodobieństwo wygranej jest dużo wyższe. Wygranych jest znacznie więcej – zaznaczył radca prawny.

Jak wskazał ekspert, tylko nieliczne banki w Polsce stosowały w umowach uczciwe postanowienia. Zdecydowana większość nadużywała prawa. Po wielu latach niesprawiedliwości frankowicze mogą dochodzić swego. Ich walkę wspiera Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który co roku wydaje kilkaset tzw. poglądów w sprawie. Są one istotną opinią dla sądów rozstrzygających spory między kredytobiorcami i bankami. W ciągu tego roku urząd wydał ich ponad 500.

TV Trwam News

drukuj