Francja: Izba niższa za paktem fiskalnym

Większość deputowanych we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, izbie niższej parlamentu, zagłosowało za zaostrzającym dyscyplinę budżetową unijnym paktem fiskalnym. Dziś debatę nad paktem ma rozpocząć Senat.

Za paktem opowiedziało się 477 deputowanych, a 70 było przeciwko. 21 deputowanych wstrzymało się od głosu.

Prezydent Francois Hollande wyraził zadowolenie z takiego rezultatu i faktu, że lewica zjednoczyła się w tej sprawie. Według szacunków samych socjalistów, ok. 280 lewicowych deputowanych opowiedziało się za paktem, co oznacza, że głosy prawicowej opozycji nie okazały się decydujące.

Sprzeciw wobec unijnego paktu, demonstrowany w ostatnich tygodniach przez Zielonych, skrajną lewicę, a nawet lewe skrzydło Partii Socjalistycznej, a także skrajnie prawicowy Front Narodowy, postawił w trudnym położeniu Hollande’a. Na 18 i 19 października planowany jest szczyt UE, na którym chciał on pokazać, że jego partia stoi za nim w kwestii przyjętych w czerwcu ustaleń mających na celu pogłębienie integracji gospodarczej i przezwyciężenie kryzysu w strefie euro.

Pakt zobowiązuje 25 krajów-sygnatariuszy do większej dyscypliny w finansach publicznych. Przewiduje m.in. tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie może przekroczyć 0,5 proc. nominalnego PKB.

Pakt fiskalny podpisali w marcu przywódcy 25 krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii (która ma traktatowe wykluczenie z obowiązku wejścia do euro) i Czech. Polska i inne kraje spoza strefy euro, nie mając wspólnej waluty, nie mogły zablokować przyjęcia nowej umowy, ale też nie muszą wdrażać jej postanowień, póki nie przystąpią do strefy.

Socjaliści sprzeciwiali się paktowi, gdy w marcu podpisał go poprzednik Hollande’a, Nicolas Sarkozy, ale socjalistyczny prezydent doprowadził do przyjęcia Paktu Wzrostu i Zatrudnienia – jako uzupełnienia do traktatu o pakcie fiskalnym – na szczycie UE pod koniec czerwca.

RIRM/PAP

drukuj