fot. twitter.com

Fiasko polityki migracyjnej

Nie ma wątpliwości, że zamachy terrorystyczne w Europie to efekt fiaska polityki multi kulti i ściśle związanej z nią polityki migracyjnej. Unijni politycy wciąż nie chcą przyznać się do błędu. Co więcej wywierają silną presję na Polskę domagając się od nas przyjęcia migrantów. Polski rząd stanowczo podkreśla, że nie ugnie się przed unijnym dyktatem.

Islamscy terroryści sieją strach w Europie. Uzbrojeni w długą broń policjanci czy żołnierze to codzienny widok w wielu europejskich miastach.

Po ostatnim zamachu wciąż nie mogą otrząsnąć się Hiszpanie. Ciągle obowiązuje tu czwarty w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia terrorystycznego.

Profesor Andrzej Zybertowicz nie ma wątpliwości, że to co dzieje się obecnie w Europie odpowiadają tzw. unijne elity.

– Elity bogatego Zachodu nie chcą przyjąć do wiadomości, że utopijny był cały projekt integracji multikulturowej. Po pierwsze ta integracja nie powiodła się, ale okazało się, że utopijne jest coś jeszcze innego: obietnica awansu społecznego dla osób, które zaimportowano, żeby wzmocnić rynek dynamicznie rozwijającej się Europy – zaznacza prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta RP.

Do południowych brzegów Europy wciąż przypływają kolejne łodzie i pontony wypełnione uchodźcami. W wielu miejscach powstają nielegalne obozowiska, których nikt nie kontroluje.

Widać opieszałość służb specjalnych – stwierdza poseł Piotr Apel z Kukiz’15.

– Słyszymy o imamach, którzy nawołują do dżihadu, o całych organizacjach, które propagują nienawiść na tle religijnym. Nie rozumiem dlaczego służby europejskie nie angażują się po to, aby takie osoby izolować – podkreśla pos. Piotr Apel.

Jednak poseł Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej źródło terroryzmu widzi przede wszystkim na Bliskim Wschodzie.

– Myślę o Bliskim Wschodzie, tzw. Państwie Islamskim. Rosja, Turcja, Stany Zjednoczone i państwa Europy muszą zlikwidować źródło tej fałszywej ideologii, które mieści się na Bliskim Wschodzie – twierdzi poseł PO.

 Jednak to właśnie stamtąd do Europy przybywają terroryści. Klęska tzw. Państwa Islamskiego powoduje, że tzw. europejscy muzułmanie, którzy wyjechali na Bliski Wschód by walczyć w szeregach ISIS dziś wracają do swoich krajów. To właśnie oni odpowiadają za większość zamachów przeprowadzonych w ostatnim czasie. Według szacunkowych danych do Europy powróciło nawet trzy tysiące zradykalizowanych muzułmanów, którzy będą stanowili poważne zagrożenie.

– Polityka migracyjna Unii Europejskiej i poszczególnych krajów wspólnoty musi się zmienić – wskazuje Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Jego zdaniem unijny politycy nie będę jednak w stanie przyznać się do błędu. Pojawia się jeszcze jeden problem.

– W Europie Zachodniej coraz więcej partii politycznych staje się zakładnikami islamskiego elektoratu – podkreśla Ryszard Czarnecki.

 Wyznawcy Allaha przejmują ważne stanowiska polityczne w wielu krajach w Europie. Czy Polska ugnie się przed unijnym dyktatem?

Naciski są bardzo silne. Komisja Europejska chce, aby nasz kraj ustosunkował się do opinii na temat relokacji uchodźców. Według tzw. eurokratów nasz kraj nie wywiązuje się ze spoczywającego na nim obowiązku związanego z rozmieszczeniem uchodźców. Swoje stanowiska muszą również wyrazić Czechy i Węgry. Polskie władze będą w tej kwestii nieugięte – mówi Ryszard Czarnecki.

 – Nawet jeżeli Unia robi poważne błędy, my w Polsce powinniśmy z tych błędów wyciągać wnioski i do powtórki tej sytuacji u nas nie dopuścić – akcentuje Ryszard Czarnecki.

Według różnych danych, na terenie Unii Europejskiej funkcjonuje około pięćdziesiąt organizacji terrorystycznych powiązanych m.in. z Al-Kaidą lub tzw. Państwem Islamskim.

TV Trwam News/RIRM

drukuj