fot. flickr.com

Europarlament: Który z europosłów za życiem?

Parlament Europejski nie zagłosował nad projektem rezolucji w sprawie tzw. zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego, który dopuszczał zabijanie dzieci nienarodzonych. Na wniosek brytyjskiego konserwatysty Ashley’a Foxa przyjęto propozycję odesłania kontrowersyjnego sprawozdania Edite Estreli do Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia.

W proponowanej rezolucji znalazło się wiele punktów niezgodnych z nauką Kościoła. Tym razem wmieszano w nią kolokwialnie rzecz ujmując sprawy religii i sumienia. W jednym punkcie zapisano np., że Parlament Europejski zaleca, aby zgodnie z prawami człowieka i zdrowiem publicznym wysokiej jakości tzw. usługi aborcyjne – czyli zabijanie dzieci poczętych były legalne, bezpieczne i dostępne dla wszystkich w ramach systemów opieki zdrowotnej państw członkowskich, w tym również dla kobiet, które nie mieszkają w danym państwie, a które często poszukują takich usług w innych państwach ze względu na ograniczenia w tzw. ustawach aborcyjnych w krajach, z których pochodzą (…).

W innym z kolei PE miał podkreślić, że państwa członkowskie powinny regulować i monitorować korzystanie z prawa do odmowy działania sprzecznego z własnym sumieniem w kluczowych zawodach, aby zagwarantować przestrzeganie prawa jednostki do opieki zdrowotnej w zakresie reprodukcji. Tak się składa, że nie głosowano na forum Parlamentu Europejskiego ani nad tymi, ani nad innymi zapisami rezolucji.

Szkodliwa rezolucja, która miała być głosowana w Parlamencie Europejskim na wniosek naszej grupy politycznej została odesłana do komisji. Jest to czytelny sygnał, że większość posłów nie chce brać udziału w propagowaniu tzw. aborcji, czyli zabijaniu dzieci nienarodzonych przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. Nie bez znaczenia był fakt zebrania ponad miliona podpisów pod akcją „Jeden z Nas”- podsumowuje decyzję Europarlamentu prof. Mirosław Piotrowski, poseł do PE.

Z kolei Konrad Szymański, europoseł PiS powiedział, że zaproponowane sprawozdanie to jaskrawy przykład dominacji ideologii nad prawem w Parlamencie.

 – Apele o powszechną legalizację tzw. aborcji w UE stoją w sprzeczności z traktami unijnymi. Polityczny atak na wolność sumienia lekarzy oraz prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swymi poglądami to byłaby kompromitacja Unii – komentuje po głosowaniu Szymański.

Warto dodać, że sprawozdanie Edite Estreli może jeszcze wrócić na sesję plenarną PE, a wówczas eurodeputowani mogą nad nim zagłosować.

Przypomnieć należy inną sprawę. Czego tak bardzo domagają się obywatele UE w związku ze słynnym zapisem „każdy ma prawo do życia”. A raczej z właściwą i prawdziwą jego interpretacją. Założeniem europejskiej inicjatywy obywatelskiej „Jeden z Nas” jest ochrona ludzkiego życia od chwili poczęcia.

Ponad 1 milion 400 tysięcy podpisów poparcia dla tej akcji to sygnał, że europosłowie muszą liczyć się z opinią publiczną Unii Europejskiej. Wtóruje temu wypowiedź włoskiego eurodeputowanego, Carlo Casiniego, który powiedział Radiu Maryja, że celem tej inicjatywy jest nie tylko doprowadzenie do przyjęcia europejskiego prawa, które zakazuje destrukcyjnych eksperymentów na ludzkich embrionach.

 – Są też inne cele, które już zaczęliśmy osiągać np. budzić sumienia ludzi, ratować życie ludzkie. Robimy to, by dodać odwagi kobietom, które mają problemy w czasie ciąży, ale wiedzą, że noszą w sobie dziecko. Gdy jednak kobiety nie myślą w ten sposób, łatwiej jest wtedy poddać się aborcji. Kiedy ludzie wołają, że to człowiek, że jest on częścią Ciebie, to wołanie daje im odwagę i jestem pewien, że w rezultacie ratuje się ludzkie życie. To jest bardzo ważne. Są ludzie, którzy uginają się pod naciskiem kultury aborcji tak jakby nie było, o co walczyć. Ale to nie tak trzeba reagować, trzeba zachować wolę walki i nie poddawać się i to już jest osiągnięcie. Walka o życie to walka globalna, to bitwa, którą wygramy. Wiemy, że najważniejsze, by walczyć, może w przyszłym i kolejnym pokoleniu. Walka o życie jest tym samym, co walka z niewolnictwem, walka o wolność ludzi czarnej rasy, itp. Na pewno wygramy, nigdy nie wolno się poddać. – mówi Casini.

Powiedzieć trzeba, że zdecydowany sprzeciw wobec akceptacji raportów, które dotyczą nieposzanowania ludzkiego życia zarówno przed narodzinami jak i po narodzinach ma w Europarlamencie kluczową rolę. Nie można zapomnieć o sile głosu Parlamentu Europejskiego, który w przyszłości może np. podjąć decyzję w sprawie wniosku Komisji Europejskiej dotyczącego zakazu finansowania badań, w których ludzkie zarodki są niszczone.

Dawid Nahajowski, Strasburg/RIRM

 

drukuj