Edukacja zdrowotna obowiązkowa od roku szkolnego 2026/2027. Dobrowolny ma być segment dot. sfery seksualnej
Od przyszłego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Minister edukacji, Barbara Nowacka, przekonuje jednocześnie, że tematy dotyczące edukacji seksualnej nadal będą dobrowolne. W to nie wierzą eksperci ds. oświaty.
Wbrew woli tysięcy rodziców i ogólnopolskiemu protestowi minister edukacji, Barbara Nowacka, zapowiedziała, że od 1 września edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa.
– Tak, jak planowaliśmy – od klasy czwartej w szkole podstawowej i dwa lata w szkołach ponadpodstawowych, w zależności od wyboru danej szkoły – wyjaśniła Barbara Nowacka.
Edukacja zdrowotna funkcjonuje już w polskich szkołach. Poza wiedzą o zdrowiu czy korzyściach, jakie niesie aktywność fizyczna, w podstawie programowej zapisano między innymi takie tematy, jak różnorodność płciowa i wielość płci. MEN zmienia nieco podstawę programową. Przedmiot ma być podzielony na 10 segmentów, takich jak: odżywianie, aktywność fizyczna czy bezpieczeństwo. Ale dla ekspertów ds. edukacji ta tematyka to tylko zasłona dymna dla rzeczywistego celu, czyli edukacji seksualnej, o której nie da się mówić w sposób neutralny światopoglądowo.
– Jest to stricte seksualizacja dzieci i przekazywanie im informacji na temat różnych – co do niedawna nazywaliśmy – zboczeń seksualnych – podkreśliła Joanna Cabaj, ekspert ds. edukacji.
Według minister Barbary Nowackiej segment dotyczący seksualności będzie nieznaczący w porównaniu z innymi obszarami. Jego nauczanie ma być dobrowolne i za zgodą rodziców.
– Nadal będę zachęcała rodziców, bo wiedza o zdrowiu seksualnym jest tak samo ważna, jak wiedza o każdym innym fragmencie zdrowia, żeby dzieci zapisywali – zaznaczyła szefowa MEN.
W dobrowolność tematów dotyczących seksualności nie wierzy Bartosz Kownacki z PiS.
– Siłą rozpędu będzie tak, że dzieci będą chodziły także na ten segment. I opowiadanie, że to będzie segment nieobowiązkowy – dzieci na korytarzu będą przez tę godzinę czekały? Co będą robiły? Bądźmy poważni – mówił poseł Bartosz Kownacki.
Kwestie dotyczące tak delikatnej sprawy, jak seksualność, nie są jedynymi budzącymi sprzeciw rodziców. Mecenas Marek Puzio zwrócił uwagę, że nowy przedmiot eliminuje z podstawy nauczania treści o wartości małżeństwa. Pojęcia takie jak małżeństwo, rozwód i separacja, są stawiane na równi i moralnie obojętne.
– Jest to wymieniane niejako jednym tchem, czyli wszystko jest tak samo dobre, moglibyśmy powiedzieć. I taki przekaz otrzymuje uczeń – wskazał mec. Marek Puzio.
Liberalno-lewicowa władza, forsując swoją ideologię, stawia wyzwanie dla rodziców, w których obowiązku jest ochrona własnych dzieci – zaznaczyła ekspert ds. oświaty, Jolanta Dobrzyńska.
– Rodzice muszą wiedzieć, że ten przekaz ideologiczny i pewne kłamstwa, które z tego wynikają, mogą wpływać na życie dziecka. Powinni się zapoznać z całym programem – podkreśliła Jolanta Dobrzyńska.
Obecnie na zajęcia z edukacji zdrowotnej uczęszcza ok. 20 proc uczniów.
TV Trwam News



