fot. PAP/EPA

Dyskryminacja Polaków na Zachodzie

Na sile przybierają działania dyskryminacyjne wobec Polaków, którzy musieli wyjechać w poszukiwaniu pracy na zachód Europy.

W Wielkiej Brytanii jedna z sieci sklepów zakazała polskim pracownikom mówienia między sobą po polsku w pomieszczeniach służbowych podczas przerw w pracy, a także w kontaktach z klientami.

Polska ambasada w Londynie w liście do dyrekcji sieci supermarketów Lidl uznała to  za wyraz dyskryminacji. W Kirkcaldy zbierane są obecnie podpisy pod petycją w proteście wobec działań sieci.

Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE mówi wręcz o niewolnictwu XXI wieku. Najwięcej dramatów – jak powiedział – przeżywają Polacy na południu Europy.

Były dyplomata zauważył, że w Europie zlikwidowano większość polskich konsulatów, które broniły naszych obywateli.

Należałoby przede wszystkim zadać pytanie polskiemu MSZ: co zamierza zrobić, żeby kompleksowo rozwiązać problem obrony milionów polskich obywateli, którzy zostali zmuszeni do wyjazdu z Polski ze względu na dyskryminacyjną politykę rządu polskiego w stosunku do polskich obywateli na terenie naszego kraju? – pytał Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE.

Lidl twierdzi, że polityka firmy wymaga, by wszyscy jej pracownicy mogli porozumieć się po angielsku.

Rzecznik prasowy sieci podkreślił, że próby wyegzekwowania tej polityki nie są wymierzone w Polaków, lecz dotyczą wszystkich pracowników bez względu na narodowość.

RIRM

drukuj