Drugi dzień Świat Wielkanocnych

Dziś Drugi dzień Świat Wielkanocnych, znany też jako Lany Poniedziałek. W Polsce ściśle związany z tradycją Śmigusa-Dyngusa. Zwyczaj pochodzi z czasów słowiańskich i polega na polewaniu się wodą.

Kiedyś śmigus i dyngus były to dwa odrębne obyczaje. Śmigus oznaczał smaganie rózgą, gałązką, natomiast dyngus, oblewanie wodą. Rytuał był szczególnie oczekiwany przez panny, ponieważ zwiastował powodzenie i szybkie za mąż pójście.          Dawniej obchodzono też tak zwany lany wtorek, który był dniem dyngusowego rewanżu. Wtedy dziewczęta oblewały wodą chłopaków.

Pomimo, że śmigus – dyngus przetrwał do dziś, nie jest już tak dynamiczny jak dawniej, mówi dr Grzegorz Odoj, etnolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Wielu kronikarzy pisało, że właściwie w miastach i na wsiach tak naprawdę leje się wszystkich. Chociaż w Lany Poniedziałek przede wszystkim to chłopcy lali dziewczyny, zwłaszcza te nadobne dziewczyny, te które się podobały. Polanie dziewczyny było też pewnym wyrazem sympatii. Niektóre dziewczyny, które z różnych względów nie były polane, próbowały same się polewać, bo to było dość przykre. Te dziewczyny, które nie były polewane wytykano palcem – akcentuje etnolog.

Zwyczaj polewania się wodą jest nieodłącznym elementem drugiego dnia Świąt Wielkanocnych, jednak policja apeluje o zachowanie umiaru. Podinspektor Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji, ostrzega, że za chuligańskie wybryki grozi kara pozbawienia wolności do 1 roku.

Przestrzegam takie osoby, że mogą narazić się na grzywnę do 500 zł w drodze mandatowej, ale jeżeli funkcjonariusze stwierdzą, że było to w sposób rażący i chuligański, to sprawa może skończyć się w sądzie. Wówczas możemy się spodziewać grzywny nawet do pięciu tysięcy złotych. Możemy również mówić o naruszeniu nietykalności na przykład osoby. W takim przypadku grozi już zarówno grzywna, kara ograniczenia wolności, jak i pozbawienie wolności do jednego roku – podkreśla podinsp. Wioletta Dąbrowska.

Odpowiedzialność karna może spotkać m.in. za polewanie przechodniów na ulicy, rzucanie workami z wodą czy wtargnięcie na teren prywatny.

RIRM

drukuj