(fot.PAP)

Dramatyczna sytuacja szpitali

W przyszłym roku czeka nas prawdziwa zagłada szpitali – alarmuje analityk gospodarczy i główny ekonomista SKOK – Janusz Szewczak.

Rząd Donalda Tuska kompletnie nie ma pomysłu na służbę zdrowia – już teraz widać, że jej sytuacja jest katastrofalna.

– Pod koniec tego roku widać dramatyczne problemy w służbie zdrowia. Praktycznie szpitale są bez pieniędzy na przyjmowanie nowych pacjentów, mają niezapłacone nadwykonania, czyli usługi medyczne, których dokonały na rzecz pacjentów, a za które płatnik, czyli państwo nie zapłaciło. Kwoty należne szpitalom sięgają już dwa, a nawet dwa i pół mld zł. To są te długi, które ukrywa minister Rostowski – powiedział Janusz Szewczak.
Przyszły rok będzie jeszcze bardziej dramatyczny – wykazuje Janusz Szewczak. To w 2013 roku samorządy będą zmuszone do płacenia długów szpitali, które sięgają już prawie 11 mld zł albo do komercjalizacji szpitali – co jest wstępem do ich prywatyzacji albo masowego ich zamykania.
– Samorządy nie będą w stanie udźwignąć ciężaru oddłużenia szpitali na swoim terenie. Dodatkowo na to nałoży się kryzys gospodarczy, w który właśnie wkraczamy, a to oznacza bankructwa firm, które nie będą opłacać składek zdrowotnych za swoich pracowników. Niższe wpłaty do NFZ, niższe składki, dodatkowo kryzys będzie powodował załamanie gospodarcze i niższe wpływy podatkowe do budżetu państwa – suma summarum – pieniędzy będzie znacząco mniej dla budżetu NFZ i wojny o kontrakty na przyszły rok będą zupełnie dramatyczne. Wiele szpitali nie otrzyma nawet minimalnego tegorocznego budżetu – powiedział Janusz Szewczak.

Dodatkowo jeszcze w tym roku czeka nas załamanie dochodów m.in. z VAT, które już dziś możemy szacować na 12 mld zł, a w przyszłym roku aż na 20. W tej sytuacji w przyszłym roku w budżecie po prostu zabraknie pieniędzy na polską służbę zdrowia – dodaje Janusz Szewczak.

Wypowiedź Janusza Szewczaka:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj