Dr J. Hajdasz: Czy komuś się to podoba czy nie, od tego, kto sprawuje władzę w Białym Domu, zależy bezpieczeństwo nas wszystkich, nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie
Czy komuś się to podoba czy nie, od tego, kto sprawuje władzę w Białym Domu, zależy bezpieczeństwo nas wszystkich, nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie(…). Walka z ociepleniem klimatu, ideologia gender, czy ideologia LGBT zrodziły się w USA i dlatego tak ważne jest to, jakie wartości wyznaje urzędujący prezydent tego kraju, którym ruchom i ideom będzie sprzyjał. Dlatego tak ważne jest dla nas to, kto będzie sprawował władzę w Białym Domu przez najbliższe 4 lata – wskazała w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
O tym, jak ważne są wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, mówiła w felietonie dr Jolanta Hajdasz.
– Czy komuś się to podoba czy nie, od tego, kto sprawuje władzę w Białym Domu, zależy bezpieczeństwo nas wszystkich, nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie. USA to najpotężniejsze państwo świata, szczególnie gdy porównuje się ich potencjał militarny, ilość zgromadzonej broni i wojska, które jest gotowe walczyć poza granicami swojego kraju. Stany Zjednoczone to także niezwykle wpływowy uczestnik życia publicznego, wpływający za pośrednictwem różnego rodzaju nieformalnych instrumentów na funkcjonowanie innych państw będących w tzw. ich orbicie politycznej. Te nieformalne instrumenty to nie tylko wpływy polityczne, ale także pieniądze przekazywane przez miliarderów i ich organizacje pozarządowe, takie jak fundacje i instytuty naukowe oraz różnego rodzaju projekty i programy, za pośrednictwem których Amerykanie realizują nie tylko swoje szczytne cele i wartości, ale także nawet bardzo kontrowersyjne idee. Walka z ociepleniem klimatu, ideologia gender, czy ideologia LGBT zrodziły się w USA i dlatego tak ważne jest to, jakie wartości wyznaje urzędujący prezydent tego kraju, którym ruchom i ideom będzie sprzyjał. Dlatego tak ważne jest dla nas to, kto będzie sprawował władzę w Białym Domu przez najbliższe cztery lata – podkreśliła.
W środę świat obiegła informacja, że wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Donald Trump [czytaj więcej].
Jak wskazała dr Jolanta Hajdasz, jest to niebywały sukces, ponieważ kandydat Republikanów miał do dyspozycji znacznie mniej środków finansowych niż kandydatka Demokratów.
– Harris wydała na kampanię co najmniej trzy razy więcej pieniędzy niż jej kontrkandydat. Podmioty, które ją wsparły, to niestety firmy, które zarabiają ogromne sumy na tzw. zabiegach aborcyjnych, pornografii i wspieraniu operacji „zmiany płci” – zauważyła.
Zwróciła również uwagę, że w tych wyborach cała amerykańska tzw. branża aborcyjna połączyła siły z lewicą, przekazując ponad 100 mln dolarów na kampanię przedwyborczą kandydatki Demokratów. Tymczasem – jak zaznaczyła prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – Donald Trump, choć nie jest katolikiem, w swojej działalności publicznej wyraźnie zwracał uwagę na wartości chrześcijańskie.
– Jego decyzje, takie jak powołanie konserwatywnych sędziów do Sądu Najwyższego, były kluczowe dla obalenia w USA federalnego prawa do aborcji. Donald Trump jako pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych wziął osobiście udział w Marszu dla Życia w Waszyngtonie w 2020 roku. Trump wygłosił wtedy przemówienie, w którym podkreślił swoje poparcie dla ochrony życia nienarodzonych dzieci oraz swojej polityki pro-life. To ustawiło go jako głównego wroga dominującego w zachodniej polityce lewicującego liberalizmu – wskazała.
Felietonistka przypomniała również, że w tegorocznej kampanii wyborczej Donald Trump w swoich oficjalnych wpisach w mediach społecznościowych odwoływał się do katolickich symboli, takich jak Matka Boża z Guadalupe czy opublikowany na oficjalnym koncie na platformie X Michał Archanioł.
– Warto też odnotować jego wpis na dawnym Twitterze o błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszce, męczenniku komunizmu, którego nazwał „niezwykłym człowiekiem”. Jest to wyraz jego szacunku dla wiary katolickiej, który z całą pewnością jest lepszym prognostykiem dla nas wszystkich niż lewicowa pod każdym względem kandydatka Demokratów, która do walki o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych poszła pod sztandarem walki o prawo do zabijania nienarodzonych dzieci. Na pewno warto o tym pamiętać w najbliższej przyszłości – dodała.
Całość felietonu dr Jolanty Hajdasz z cyklu „Myśląc Ojczyzna” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



