Szef MSZ Izraela: USA akceptują decyzję o wstrzymaniu pomocy dla Strefy Gazy
Izraelski minister spraw zagranicznych, Gideon Saar, ogłosił w niedzielę, że USA „rozumieją i akceptują” decyzję o wstrzymaniu pomocy dla Strefy Gazy. Premier Benjamin Netanjahu podjął ją po odrzuceniu przez Hamas przedłużenia rozejmu na warunkach przedstawianych przez Izrael jako amerykańska propozycja.
Benjamin Netanjahu powiedział w niedzielę, że Izrael w pełni współpracuje z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, i jego urzędnikami w sprawie propozycji przedłużenia rozejmu w Strefie Gazy o kolejne 50 dni.
W niedzielę w nocy biuro Netanjahu poinformowało, że Izrael zgadza się na przedłużenie pierwszej fazy rozejmu na czas muzułmańskiego ramadanu i żydowskiego święta Pesach, w zamian za uwolnienie kolejnych zakładników.
Podkreślono, że jest to plan doradcy Trumpa ds. Bliskiego Wschodu, Steve’a Witkoffa. Propozycja zakłada uwolnienie połowy z żywych i zabitych izraelskich zakładników w pierwszym dniu przedłużonego zawieszenia broni, a drugiej – gdy zostanie wynegocjowany trwały rozejm. W Strefie Gazy wciąż więzionych jest 59 zakładników, z których co najmniej 35 nie żyje.
Propozycję przedstawiono wraz z końcem obowiązującej od 19 stycznia pierwszej fazy zawieszenia broni. Według wcześniejszych założeń drugi etap miał wejść w życie w niedzielę. Obejmuje m.in. trwały rozejm i całkowite wycofanie się Izraelczyków ze Strefy Gazy. Dokładne warunki nie zostały jeszcze wynegocjowane. Kwestią sporną pozostaje m.in. sprawa przyszłych rządów na tym terytorium.
Steve Witkoff zaproponował przejściowy rozejm, ponieważ uznał, że na tym etapie „nie można pogodzić stanowisk obu stron w sprawie zakończenia wojny” i negocjacje wymagają więcej czasu – zaznaczono w komunikacie biura Netanjahu.
Hamas odrzucił tę propozycję, domagając się, by Izrael zamiast przedłużania pierwszego etapu, przystąpił do drugiej części porozumienia. W odpowiedzi władze Izraela ogłosiły w niedzielę blokadę Strefy Gazy, w tym pomocy humanitarnej.
Gideon Saar zapewnił jednocześnie, że Izrael jest „gotowy do kontynuowania negocjacji, w tym o drugiej fazie, zgodnie ze swoimi zasadami, w zamian za uwolnienie zakładników”.
Zarówno Netanjahu, jak i Saar zagrozili Hamasowi, że jeżeli nie zgodzi się na przedłużenie rozejmu, spotkają go również „inne konsekwencje”.
Izraelskie media komentowały wcześniej, że Netanjahu chce przedłużyć pierwszą fazę, by uwolnić kolejnych zakładników, bez konieczności wikłania się w trudne negocjacje dotyczące całkowitego zakończenia wojny.
Premier pozostaje pod presją skrajnie prawicowych koalicjantów, którzy dążą do wznowienia wojny i zniszczenia Hamasu, jednak większość społeczeństwa opowiada się za przedłużeniem umowy ratującej pozostałych zakładników.
Donald Trump zapowiadał, że uszanuje każdą decyzję Netanjahu, w tym powrót do wojny. Witkoff deklarował, że chce wdrożenia drugiego etapu rozejmu.
PAP



