fot. PAP/Roman Zawistowski

Dr I. P. Maj: W listach dzieci prosiły rodziców, żeby zostały odwiedzone w tym strasznym miejscu, piekle na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny w Łodzi przy ul. Przemysłowej

Dzieci miały możliwość raz w miesiącu wysyłania do swoich najbliższych listów. Były one cenzurowane. Nie wszystkie docierały do adresatów, dlatego że rodzice albo zostali zamordowani, albo znajdowali się w obozach koncentracyjnych. Często dzieci nie otrzymywały odpowiedzi, pomimo tego wysyłały kolejne listy. Są one bardzo wzruszające. Dzieci prosiły w nich rodziców przede wszystkim o to, żeby zostały odwiedzone w tym strasznym miejscu, piekle na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny w Łodzi –  powiedział dr Ireneusz Piotr Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W centrum Berlina można oglądać wystawę „Dwie wojny – jedno cierpienie”. Ekspozycję przygotowało Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu.

fot. Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu

Miejsce nie jest przypadkowe. To właśnie w Berlinie ponad 80 lat temu funkcjonował Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy, którego twórcą był Heinrich Himmler. To z tego urzędu do Łodzi dotarło zarządzenie, na podstawie którego Niemcy stworzyli niemiecki obóz koncentracyjny dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej. Obóz powstał 1 grudnia 1942 roku. Można powiedzieć, że sięgnęliśmy tutaj genezy zła, które dotknęło polskich dzieci. Termin tej wystawy jest ważny, dlatego że Niemcy obchodzą najważniejsze święto państwowe, święto Zjednoczenia Niemiec. Wystawę „Dwie wojny – jedno cierpienie” otwarto we wtorek na placu Waszyngtona przy Dworcu Głównym w Berlinie. Jest to miejsce niezwykle uczęszczane. Zainteresowanych tą wystawą jest bardzo wielu. Nawiązaliśmy bardzo owocną współpracę pomiędzy dwoma instytutami w Berlinie: Instytutem Polskim i Instytutem Pileckiego. To pierwsza taka wystawa – w tych czasach najnowszych – która została zaprezentowana w Berlinie – wskazał dr Ireneusz Piotr Maj.

Wystawa „Dwie wojny – jedno cierpienie” będzie dostępna w języku niemieckim i angielskim  do 12 października bieżącego roku.

Również we wtorek, tym razem w Instytucie Polskim w Berlinie, otwarto wystawę „Oby moje »Kocham Cię« nie dotarło za późno”.

Jedna i druga wystawa nawiązuje do bardzo istotnego elementu z historii obozu przy ul. Przemysłowej, a mianowicie do listów dzieci, które były wysyłane do rodzin z obozów. Dzieci miały możliwość raz w miesiącu wysyłania do swoich najbliższych listów. Listy te były cenzurowane. Nie wszystkie docierały do adresatów, dlatego że rodzice albo zostali zamordowani, albo znajdowali się w obozach koncentracyjnych. Często dzieci nie otrzymywały odpowiedzi, pomimo tego wysyłały kolejne listy.  Są one bardzo wzruszające. Dzieci prosiły w nich rodziców przede wszystkim o to, żeby zostały odwiedzone w tym strasznym miejscu, piekle na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny w Łodzi przy ul. Przemysłowej – mówił dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Wystawa dostępna jest w Instytucie Polskim w Berlinie do 24 listopada bieżącego roku.

Po otwarciu wystaw miało miejsce bardzo ważne spotkanie w Instytucie Pileckiego.

Było to spotkanie z panem Jerzym Jeżewiczem, świadkiem historii. W spotkaniu bardzo licznie wzięła udział młodzież niemiecka. (…) Było widać po twarzach tych młodych ludzi, że są pod ogromnym wrażeniem. Wielu z nich było bardzo wzruszonych. Mam nadzieję, że ta część młodzieży niemieckiej zapamięta na całe życie to spotkanie. Chcemy takie spotkania organizować jak najczęściej – podkreślił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z dr. Ireneuszem Piotrem Majem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj