fot. PAP/Rafał Guz

Resort rolnictwa poinformował, że zawieszenie skargi przez Ukrainę niczego nie zmienia

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla, że zawieszenie przez Ukrainę skargi do Światowej Organizacji Handlu nic nie zmienia i domaga się jej wycofania.

Kijów zaskarżył Polskę, Słowację i Węgry do WTO w odpowiedzi na przedłużenie przez te kraje zakazu importu pszenicy z Ukrainy. Wcześniej od maja do połowy września obowiązywało embargo wprowadzone przez Komisję Europejską. Kraje graniczące z Ukrainą podnosiły, że ukraińskie ziarno zalewa ich rynki i uderza w rolników.

W czwartek wiceminister gospodarki Ukrainy, Taras Kaczka, przekazał, że jego kraj zawiesił skargę przeciwko Polsce, Słowacji i Węgrom. Z kolei polski wiceminister rolnictwa, Krzysztof Ciecióra, w rozmowie z redakcją Radia Maryja podkreślił, że polskie stanowisko w tej sprawie jest niezmienne.

– Żadna informacja w tym zakresie nie wpłynęła do nas drogą oficjalną, więc czekamy. Natomiast nasze stanowisko się nie zmienia. Oczekujemy wycofania skargi, ponieważ jest ona bezzasadna. Nie godzimy się na to, żeby ktoś składał skargę, pisząc w uzasadnieniu, że chronimy polskich rolników. Oczekujemy wycofania. To dla nas podstawowa kwestia. Zawieszenie nie zmienia stanu rzeczy – powiedział wiceminister Krzysztof Ciecióra.

Kwestia ukraińskiego zboża spowodowała zgrzyt w relacjach polsko-ukraińskich. Prezydent Ukrainy oskarżył pośrednio Polskę o współpracę z Putinem. W naszym kraju pojawiły się głosy, że Kijów jest niewdzięczny za pomoc, jaką otrzymuje od Polski.

RIRM

drukuj