fot. tv trwam

Dr E. Kurek odnośnie nazwania stadionu w Tarnopolu imieniem zbrodniarza wojennego: Pora wreszcie nie tolerować zachowań Ukraińców, którzy budują pomniki mordercom Polaków

Jaki naród, tacy bohaterowie. Nam z tym nie po drodze – mówiła w kontekście niedawnej decyzji władz Tarnopola historyk dr Ewa Kurek w wywiadzie dla TV Trwam. Ukraińscy urzędnicy postanowili nazwać stadion w Tarnopolu imieniem Romana Szuchewycza, przywódcy zbrodniczej formacji OUN, która w czasie II wojny światowej dopuściła się licznych mordów na cywilnej ludności polskiej, żydowskiej, a nawet ukraińskiej.

Wskutek decyzji władz Tarnopola o uhonorowaniu Romana Szuchewycza poprzez nazwanie jego imieniem stadionu, prezydent Zamościa Andrzej Wnuk postanowił zerwać z ukraińskim miastem umowę partnerstwa i wszystkie realizowane w jej ramach projekty. [czytaj więcej]

„Szanuję prawo każdego narodu do własnego rozumienia historii. Nie mogę jednak przejść do porządku dziennego nad okrucieństwem czasu wojny i nad brakiem poszanowania dla bezbronnych ofiar narodowości polskiej” – argumentuje decyzję prezydent Zamościa.

Krok ten pozytywnie oceniła w rozmowie z TV Trwam historyk dr Ewa Kurek.

– Uważam, że decyzja prezydenta Zamościa jest bardzo słuszna i pora wreszcie nie tolerować zachowań Ukraińców, którzy budują pomniki mordercom Polaków, nazywają ich imionami stadiony – stwierdziła historyk dr Ewa Kurek.

Historyk zwróciła uwagę, że OUN już przed wojną dysponowała siłami 30 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy. Podczas wojny organizacja od razu rozpoczęła kolaborację z Niemcami.

– Roman Szuchewycz i jego wojsko uczestniczyło w wymordowaniu profesorów ukraińskich, potem w mordowaniu Żydów. Wydaje mi się, że to Szuchewycz albo jego cała organizacja rzuciła popularne wtedy hasło „смерть жидам, смерть лахам буде добре нам” („Śmierć Żydom, śmierć Lachom. To będzie dla nas dobre”)  – podkreśliła rozmówczyni TV Trwam.

Ponad 20 tys. żołnierzy ukraińskich służyło w formacjach niemieckich. Wymordowali ok. 100 tys. Polaków.

– Jaki naród, tacy bohaterowie. Nam z tym nie po drodze – zaznaczyła  dr Ewa Kurek.

Jej zdaniem polityka historyczna państwa polskiego jest niewystarczająca, ponieważ kwestia ludobójstwa na Wołyniu jest spychana na bok. Zwróciła uwagę, że nie chodzi o zemstę, lecz prawdę historyczną

„Zachowanie radnych miasta Tarnopol stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami władzy wykonawczej — mera i aparatu samorządowego — dotyczącymi wspólnej pracy nad zachowaniem polskiego i ukraińskiego dziedzictwa” – napisano w oświadczeniu prezydenta miasta Zamościa.

Zdaniem dr Ewy Kurek, reakcja władz Zamościa jest jedyną właściwą w zaistniałej sytuacji.

– Gratuluję Zamościowi. To jest jedyna właściwa postawa Polaków, jaka może być w polsko-ukraińskich relacjach historycznych, ale to się również przekłada na politykę – wskazała historyk.

Jednocześnie zwróciła uwagę, że należy pielęgnować pamięć o Ukraińcach, którzy w czasie czystek etnicznych przeprowadzanych przez OUN-UPA pomagali Polakom, niejednokrotnie przypłacając swoje miłosierdzie życiem.

***

Całość oświadczenia prezydenta Zamościa znajduje się poniżej.

Zamość, 10.03.2021 r.

Oświadczenie

Z przykrością przyjąłem fakt, że 5 marca br. deputowani miejscy Tarnopola nazwali miejski stadion imieniem Romana Szuchewycza – dowódcy UPA odpowiedzialnego w latach 1943-44 za bestialskie ludobójstwo polskich mieszkańców ówczesnych województw wołyńskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego i lwowskiego. Dlatego muszę oznajmić, że zawieszamy wszelkie stosunki na niwie samorządowej z władzami Tarnopola. Rezygnujemy również z realizacji, wartego 68.713,50 euro, projektu pn. „Wspólna historia dwóch miast – Tarnopola i Zamościa”, na który otrzymaliśmy dofinansowanie ze środków unijnych w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś Ukraina. Projekt ten miał na celu promowanie wspólnej historii obu miast i narodów. W obecnej sytuacji taka współpraca nie jest możliwa.

Szanuję prawo każdego narodu do własnego rozumienia historii. Nie mogę jednak przejść do porządku dziennego nad okrucieństwem czasu wojny i nad brakiem poszanowania dla bezbronnych ofiar narodowości polskiej.

Zachowanie radnych miasta Tarnopol stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami władzy wykonawczej — mera i aparatu samorządowego — dotyczącymi wspólnej pracy nad zachowaniem polskiego i ukraińskiego dziedzictwa, promowaniem współpracy międzynarodowej i pamięci o historii tego miasta, budowanej przez wieki zarówno przez obywateli narodowości polskiej jak i ukraińskiej.

Ufam, że po stronie naszych ukraińskich partnerów nastąpi zrozumienie, że każda inicjatywa dotycząca gloryfikacji zbrodniarzy wojennych rodzi następstwa. Każda taka inicjatywa musi brać pod uwagę uczucia rodzin ofiar i Narodu Polskiego.

Prezydent miasta
Andrzej Wnuk

radiomaryja.pl

drukuj