fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Donald Tusk zawiesił dwóch wiceszefów partii

Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, zawiesił dwóch wiceszefów partii: Borysa Budkę i Tomasza Siemoniaka. Powodem było świętowanie urodzin jednego z dziennikarzy wspólne z politykami Prawa i Sprawiedliwości.

Tydzień temu w trakcie posiedzenia Sejmu w innej części Warszawy odbyła się impreza urodzinowa dziennikarza stacji RMF FM Roberta Mazurka. Według mediów, na imprezie w godzinach pracy świetnie bawili się razem posłowie PiS, PO, PSL i Lewicy. Obecność polityków Platformy nie uszła uwadze Donalda Tuska, o czym poinformował Jan Grabiec, rzecznik partii.

„W związku z niezachowaniem należytych standardów, jakich oczekuje się od wiceprzewodniczących PO, Donald Tusk wezwał na rozmowę posłów Borysa Budkę i Tomasza Siemoniaka. W wyniku rozmowy obaj oddali się do dyspozycji przewodniczącego” – napisał rzecznik PO.

W czasie imprezy Marian Banaś, szef NIK, w prawie pustej sali plenarnej przedstawiał sprawozdanie z działalności Izby w 2020 roku. Decyzje o losie obu polityków podejmie w przyszłym tygodniu zarząd PO. Według Donalda Tuska zabawa polityków Platformy z politykami PiS obniża wiarygodność jego formacji.

– Każdy, kto chce ze mną współpracować na rzecz uwolnienia Polski od dramatycznego problemu – jakim są rządy PiS – musi bardzo serio to wszystko traktować – ocenił Donald Tusk, p.o. przewodniczącego PO.

Do sprawy odniósł się zawieszony wiceszef PO Tomasz Siemoniak.

„Żadnego alkoholu na spotkaniu nie piłem, z posłami PiS żadnego kontaktu tam nie miałem. (…) Żałuję, że w piątek (17.09.2021r) po godz. 21.00 nie zostałem w Sejmie” – tłumaczył  Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO.

Ze strony PiS na imprezie stawili się m.in. szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, wicepremier Piotr Gliński i poseł Marek Suski.

https://twitter.com/WolnoscO/status/1440261790433099776/photo/1

Obecny był też były minister zdrowia Łukasz Szumowski, mocno krytykowany przez Platformę. Na zdjęciach z imprezy nie było widać niechęci do niego ze strony polityków PO.

Takie spotkania mogą być dużym zaskoczeniem dla wyborców – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

– Zbyt takie bliskie bratanie się ludzi z różnych frakcji politycznych, którzy oficjalnie nazywają się niekiedy zdrajcami, to musi budzić zdziwienie i trzeba brać to pod uwagę – ocenił socjolog.

W imprezie uczestniczył Władysław Kosiniak Kamysz, prezes PSL, co według rzecznika partii Miłosza Motyki nie jest problemem. Jak zaznaczył, Donald Tusk wywołał burzę w swojej partii, aby usunąć niewygodnych wiceszefów partii.

– Nie ma nic zdrożnego w tym, że politycy ze sobą rozmawiają. Donald Tusk znalazł pretekst i powód do tego, żeby posprzątać w PO – poinformował  Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

Zarzutów do swoich posłów nie ma też Lewica. Jej lider Włodzimierz Czarzasty podkreślił na antenie stacji RMF FM, że Donald Tusk wykorzystał nowe możliwości.

– Platforma wprowadziła dwa tygodnie temu możliwość zawieszenia dla przewodniczącego i po dwóch tygodniach: bach – powiedział Włodzimierz Czarzasty.

Na urodzinach nie było polityków Konfederacji. Jak mówił jej poseł Robert Winnicki, wydarzenie dobrze pokazało, że polityka jest niezmienna.

– Od 30 lat nic się nie zmieniło. Tak jak ci, którzy dziś tworzą PiS, PO, SLD i PSL pili wódkę razem w Magdalence, tak piją i dzisiaj – ocenił Robert Winnicki, poseł Konfederacji.

Według dr. Aleksandra Kozickiego wybór rozrywki zamiast obowiązków zawodowych nie znajdzie zrozumienia u Polaków. Dlatego liderzy innych partii powinni przywołać swoich polityków do porządku. Wie to dobrze Donald Tusk.

– Dyscyplinuje swoich kolegów i tym samym sytuuje się w roli mocnego człowieka polskiej polityki, ale to jest tylko kwestia wizerunkowa – wskazał politolog.

Wizerunkowa, bo według sondażu dla portalu wPolityce.pl 54 proc. badanych nie uważa, że powrót Donalda Tuska do polskiej polityki okaże się sukcesem. Tylko 23 proc. wróży liderowi Platformy sukces.

 

TV Trwam News

drukuj