fot. PAP/Adam Kumorowicz

Debata skrojona pod Rafała Trzaskowskiego

Ogromne emocje towarzyszyły drugiej debacie, do której doszło w Końskich. Rafał Trzaskowski zaprosił na nią konkurentów, ale zrobił to po godz. 18.00 – niespełna dwie godziny przez planowanym początkiem wydarzenia. Ci, którzy przyjechali, głośno mówili, że musieli wtargnąć na debatę. Co więcej, jej organizacji wyparła się Telewizja Polska w likwidacji.

Rafał Trzaskowski proponował debatę z udziałem tylko wybranych stacji. Zaprosił TVN, Telewizję Polską w likwidacji i Polsat, natomiast wykluczył pozostałe telewizje, w tym Telewizję Trwam. Do Końskich zaprosił tylko Karola Nawrockiego, jednak o swoje miejsce w dyskusji ubiegał się marszałek Sejmu, który od TVP otrzymał informację, że to nie ona organizuje debatę.

„Kuriozalna odpowiedź TVP. Jeśli nie Telewizja Publiczna, to kto jest organizatorem tej debaty? Sztab Rafała Trzaskowskiego?” – pytał Szymon Hołownia na platformie X.

Wszystko wskazuje na to, że sygnał z debaty przygotowała Telewizja Polska w likwidacji, udostępniła go bezpłatnie innym stacjom, jednak dała sobie narzucić pomysł jednego ze sztabów i to wymierzony w politycznych konkurentów.

– TVP podeszła tak do tej sprawy, że jestem tym zażenowany – ocenił Krzysztof Stanowski, kandydat na prezydenta.

Pod budynkiem debaty Rafała Trzaskowskiego rosły emocje, bo wpuszczeni zostali kandydaci, ale już członkowie ich sztabów nie, a jak alarmowali politycy PiS, w środku byli sztabowcy Rafała Trzaskowskiego.

– Jesteśmy członkami sztabu Karola Nawrockiego. W normalnym, cywilizowanym kraju powinniśmy zostać wpuszczeni – mówili sztabowcy.

Od rana kandydaci, którzy nie zostali zaproszeni przez Rafała Trzaskowskiego głośno mówili, że nie odpuszczą i pojadą do Końskich. Kandydat Platformy w końcu sam ich zaprosił, ale zaproszenie zostało wysłane po godz. 18.00.

– Przez szacunek dla nich i szacunek dla wyborców trzeba tę debatę rozszerzyć. Ja będę czekał o godz. 20.00 w Końskich – ogłosił Rafał Trzaskowski na swoim profilu na platformie X.

– Rafał Trzaskowski o 18.20 zaprosił kandydatów na debatę do TVP, która się miała odbyć o godz. 20.00. To jest skandal, to są standardy białoruskie – akcentował Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta.

Do środka dostali się m.in. Marek Jakubiak, Szymon Hołownia i Krzysztof Stanowski. Był Karol Nawrocki, który wytknął Rafałowi Trzaskowskiemu skrojenie debaty pod siebie z udziałem wybranych telewizji.

– Największym zagrożeniem jest to, aby tchórz został zwierzchnikiem sił zbrojnych – stwierdził Karol Nawrocki.

Między kandydatami, którzy są na czele sondażów nie brakowało emocji.

– Wy macie jakąś naprawdę obsesję z Kaczyńskim a propos gejów – mówił Rafał Trzaskowski po tym, jak chwilę wcześniej Karol Nawrocki postawił na jego pulpicie tęczową flagę.

Rafał Trzaskowski jednak schował flagę, co postanowiła wykorzystać Magdalena Biejat z Lewicy.

– Chciałam zaproponować Rafałowi Trzaskowskiemu, bo właśnie widziałam, że schował tęczową flagę: ja się jej nie wstydzę, chętnie ją od pana przejmę – zaproponowała kandydat Lewicy na prezydenta.

Karol Nawrocki miał okazję wytłumaczyć, po co postawił przed Rafałem Trzaskowskim tęczową flagę.

– W mojej optyce jest pan radykalnie lewicowym politykiem, ale jak widzimy oddaje pan flagę LGBT pani marszałek. Raz pan karze ściągać krzyże w warszawskim ratuszu i w stolicy, potem mówi pan, że tego zarządzenia nie było – wskazał Karol Nawrocki.

W debacie, którą – wszystko na to wskazuje – zorganizował sztab Rafała Trzaskowskiego, wzięło udział ośmiu kandydatów.

TV Trwam News

drukuj