fot. PAP/Adam Kumorowicz

Prof. A. Jabłoński: Dzisiejsza polityka jest w dużej mierze polityką spektaklu, a jedyny zwycięzca debaty to miasto Końskie

Przytomne zachowanie stacji prywatnych, Telewizji Trwam, Telewizji Republika oraz Telewizji wPolsce24, które zorganizowały debatę w Końskich, skutecznie przeciwstawiły się próbie zawłaszczenia sobie przestrzeni i rozgrywania kampanii na własnych warunkach przez pana Trzaskowskiego. Dzisiejsza polityka jest w dużej mierze polityką spektaklu, a jedyny zwycięzca tej debaty to miasto Końskie, bo wszyscy dowiedzieli się, gdzie jest to miasto – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w „Polskim punkcie widzenia” w Telewizji Trwam.

W piątek (11 kwietnia) w Końskich odbyły się dwie debaty prezydenckie. Jedna współorganizowana przez TV Trwam, Republikę oraz wPolsce24. I druga -zorganizowana przez sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego i transmitowana przez TVP, TVN oraz Polsat.

– Jeżeli kampania ma tak wyglądać, to dla mnie jest za mocna, bo to jest taki przykład chaosu, w którym wpisane w kampanię wyborczą kwestie, takie jak debaty między kandydatami przybierają jakiś dramatyczny wymiar, wręcz histeryczny. To niedobrze świadczy o stanie polskiej polityki. Tak to nie powinno wyglądać – ocenił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Socjolog zwrócił uwagę również na to, że warto postawić pytanie, kto sprowokował taką sytuację, że musieliśmy, zastanawiać się nad tym, czy kandydaci wejdą do studia telewizyjnego, nie wejdą, gdzie się spotkają i ilu się ich spotka.

– To wszystko sprowokował pan Rafał Trzaskowski chcąc być sprytnym w swojej kampanii wyborczej i próbując odpowiedzieć na wezwanie pana Karola Nawrockiego jednoznacznym wskazaniem terminu, miejsca, debaty między nimi. To się nie wpisywało w żadną logikę – stwierdził wykładowca KUL.

Wiceszef PO Rafał Trzaskowski nie stawił się na debacie na rynku w Końskich, choć wcześniej, gdy ustalano warunki debaty, mówił, że nie ma nic przeciwko temu, aby prawicowa stacja współorganizowała takie spotkanie.

– Myślę, że Rafał Trzaskowski popełnił znaczący błąd nie pojawiając się na tej debacie. Chciał, żeby wszystko odbywało się na jego warunkach. Nie był gotowy na spotkanie z publicznością, która nie była właściwie dobrana, wyciszana, a która cały czas swoim zachowaniem komentowała poszczególne wypowiedzi biorących udział w debacie kandydatów.  Zatem starał się tego uniknąć i ten brak był widoczny – komentował socjolog.

Gość Telewizji Trwam wskazał, że sama debata miała charakter bardziej wiecowy, bowiem towarzyszyła temu głośna publiczność. Zatem wydaje się, że chyba najbardziej przebił się pan Krzysztof Stanowski, który swoją ironią dystansował się w ogóle od tego wydarzenia – dodał.

– Widzieliśmy kolejne zepsucie pewnych zasad demokratycznej rywalizacji właśnie przez jednego kandydata, który sam próbował ustawić przeciwników tak, aby wystąpili na polu, które jest dla niego wygodne, a z drugiej strony, gdy już okazało się, że nie da się tak tego zorganizować, to nie przyszedł na debatę, która odbywała się wcześniej. Natomiast pojawienie się Szymona Hołowni na tej debacie było z jego strony takim rozbiciem trochę banku, stał się on „języczkiem uwagi” medialnej i wyszedł trochę z cienia człowieka, który raczej jest już skazany na przegraną. Czy to spowoduje jakiś znaczący wzrost poparcia? Nie jestem w stanie do końca powiedzieć. Mam też wrażenie, że ci nieobecni kandydaci na prezydenta RP spróbują wykorzystać tę sytuację, bowiem jest to znaczące złamanie reguł demokratycznych wyborów, w których to organizuje się debatę, w której nie uczestniczy większości kandydatów, bo nie zostali zaproszeni, choć mieli do tego prawo – tłumaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.

Socjolog podkreślił, że złamano prawo wyborcze, w którym tego typu debaty wymagają uczestniczenia wszystkich kandydatów, ponieważ każdy ma równe prawa w dostępie do telewizji publicznej.

– Chciałbym zwrócić uwagę na przytomne zachowanie stacji prywatnych, Telewizji Trwam, Telewizji Republika oraz Telewizji wPolsce24, które korzystając z prawa do tego, że w każdej chwili mogą zapraszać ludzi na różnego rodzaju spotkania i dyskusje, zorganizowały debatę w Końskich i w ten sposób skutecznie przeciwstawiły się próbie zawłaszczenia sobie przestrzeni i rozgrywania kampanii na własnych warunkach przez pana Trzaskowskiego. Dzisiejsza polityka jest w dużej mierze polityką spektaklu – wyjaśnił gość programu „Polski punkt widzenia”.

Prof. Arkadiusz Jabłoński zakończył, że jedynym zwycięzcą tej debaty to miasto Końskie, bo wszyscy dowiedzieli się, gdzie znajduje się to miasto.

radiomaryja.pl

drukuj