fot. PAP/Piotr Polak

Debata prezydencka w Końskich. Rafał Trzaskowski ponownie zdezerterował

Na miejskim rynku w Końskich odbyła debata kandydatów na prezydenta, na której nie pojawił się Rafał Trzaskwoski. Podobnie zrobił pięć lat temu, uciekając przed debatą z Andrzejem Dudą. Organizatorem debaty była TV Republika, a wśród prowadzących byli też dziennikarze TV Trwam i Telewizji wPolsce. Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta RP, podkreślił, że jego batalia w kampanii prezydenckiej to w zasadzie debata, dyskusja, walka i batalia z rządem Donalda Tuska, który wykorzystuje wszystkie instytucje państwa polskiego.

W środę wieczorem rozpoczęła się debata przedwyborcza zorganizowana w świętokrzyskich Końskich. Pojawił się na niej obywatelski kandydat Karol Nawrocki. Natomiast kandydat KO, Rafał Trzaskowski, ponownie zdezerterował. Prowadzący debatę wielokrotnie wskazywali, że cały czas czekają na kandydata KO.

Pierwsze pytanie zadał lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, Piotr Ikonowicz, który pytał o politykę mieszkaniową. Kandydat na prezydenta zadeklarował, że będzie prezydentem, „który doprowadzi do uwolnienia ziemi państwowej pod budowę mieszkań przez spółdzielnie, przez samorządy gminne, przez gminy i przez powiaty”.

– Będę prezydentem, który doprowadzi do uwolnienia ziemi państwowej pod budowę mieszkań przez spółdzielnie, przez samorządy gminne, przez gminy i przez powiaty. Do tego trzeba doprowadzić. Co trzeba zrobić? Nie można zachowywać się tak, jak w Warszawie, gdzie prezydent buduje tylko 60 mieszkań komunalnych rocznie – powiedział Karol Nawrocki.

– A odpowiadając najkrócej co trzeba zrobić – nie można zachowywać się tak, jak w Warszawie, gdzie prezydent Rafał Trzaskowski buduje tylko 60 mieszkań komunalnych rocznie. Oddają całe pole deweloperom i 14 tysięcy mieszkań budują deweloperzy – dodał.

Kolejne pytanie dotyczyło o projektu ustawy funduszu pomocy dzieciom. Karol Nawrocki wskazał, że „ten wielki, obywatelski czyn zbierania środków finansowych na dzieci chore na choroby rzadkie z jednej strony jest oczywiście potrzebny, jest heroiczny. A z drugiej strony jest dowodem na dysfunkcjonalność państwa polskiego”.

Obywatelski kandydat na prezydenta RP odpowiadał także na pytania Polaków. Na pytanie dot. wolności słowa w Polsce Karol Nawrocki wskazał, że wolność słowa jest jednym z fundamentów polskiej demokracji.

– Mimo, że jestem kandydatem w tym wyścigu wyborczym chyba najbardziej doświadczonym prze hejt, fałszerstwa, propagandę, szczególnie polskojęzycznych portali z niemieckim portali, jestem za tym, żeby wolność słowa dawała nam możliwość debatowania i wymieniania swoich poglądów. Przeszła przez nasz parlament „ustawa kagańcowa”, która ma zabrać nam wolność słowa. Nigdy bym nie podpisał „ustawy kagańcowej” – zaznaczył Karol Nawrocki.

Padały pytanie również o kwestie dot. Mercosur. Karol Nawrocki jednoznacznie zaznaczył, że „ta umowa jest oczywiście w interesie Niemiec, które potrzebuje rynków zbytu w Ameryce Południowej”. Dodał, że „jeżeli prezydentem zostanie Rafał Trzaskowski, to będzie służył temu, aby Unia Europejska podpisała umowę z państwami Mercosur. Ja na salonach europejskich zrobię wszystko, żeby zablokować tę umowę”.

Kolejne pytania dotyczyły lekcji religii, a także równości wobec prawa i bezpieczeństwa osób LGBT.

Padło również pytanie o rodziców kandydatów na urząd prezydenta.

– Mój tata już nie żyje, zmarł wiele lat temu. Był robotnikiem, ale był też wielkim pasjonatem historii, więc wpłynęło to na moje życie, bo pamiętam, jak czytał książki Waldemara Łysiaka, którego serdecznie pozdrawiam i te książki podbierałem mojemu ojcu. (…) Moją mamę Elżbietę serdecznie pozdrawiam. Moja mama z zawodu była introligatorką, więc z zawodu jestem z robotniczej rodziny. Przeszedłem długą drogę, aby przed państwem stanąć – powiedział Karol Nawrocki.

Podsumowując Karol Nawrocki zaznaczył, że „Rafał Trzaskowski nie przyszedł na debatę nie tylko dlatego, że jest tchórzem, ale nie przyszedł także dlatego, iż uważa, że nie zasługujecie państwo na jego obecność na tej debacie i w tym miejscu”.

– Moja batalia w kampanii prezydenckiej to w zasadzie debata, dyskusja, walka i batalia z rządem Donalda Tuska, który wykorzystuje wszystkie instytucje państwa polskiego. (…) Kolejna artyleria, kolejny salwy fałszu, propagandy w kierunku mojej osoby. Temu fałszowi i propagandzie przeciwstawiam moje marzenie o pięknej Polsce. Polsce normalnej, Polsce bezpiecznej, Polsce dobrobytu i dlatego proszę was o mój głos 1 czerwca – podkreślił Karol Nawrocki.

radiomaryja.pl/PAP

drukuj