fot. PAP/Krzysztof Ćwik

K. Nawrocki: W swoim życiu już pokazałem, że potrafię podejmować decyzje dobre dla Polski, a niekoniecznie popularne w środowiskach liberalnych. Każda moja decyzja – jako prezydenta RP – będzie decyzją z myślą o Polsce i Polakach

W swoim życiu już pokazałem, że potrafię podejmować decyzje dobre dla Polski, a niekoniecznie popularne w niektórych środowiskach czy na arenie międzynarodowej. Jako prezes IPN czy dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku podejmowałem decyzje, które były decyzjami ujmującymi się za naszymi bohaterami, za prawdą historyczną, za pamięcią, wartościami, a które czasami budziły oburzenie liberalnych mediów czy liberalnych elit. Każda moja decyzja będzie decyzją z myślą o Polsce i Polakach – powiedział Karol Nawrocki, obywatelski kandydat na urząd prezydenta RP popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dziś ostatni dzień kampanii wyborczej. O północy rozpocznie się cisza wyborcza, która potrwa do godz. 21.00 w niedzielę. Obywatelski kandydat na urząd prezydenta RP, Karol Nawrocki, przedstawił, jaką Polskę zastał w czasie kampanii wyborczej.

– W czasie kampanii wyborczej spotkałem Polskę zatrwożoną tym, co się dzieje dzisiaj w naszym kraju, zatrwożoną drożyzną, zabieraniem aspiracji, ale jednocześnie Polskę pełną nadziei (…). Polacy nie są pozbawieni ambicji, aspiracji, chęci rozwijania swoich małych ojczyzn, ale również odwoływania się do wartości, które są nam bliskie. Z jednej strony był to obraz ludzi zatrwożonych sytuacją w Polsce, a z drugiej strony obraz ludzi pełnych nadziei na zmiany, które – mam nadzieję – przyjdą w najbliższą niedzielę – mówił Karol Nawrocki.

Kampania wyborcza cechuje się bardzo wieloma spotkaniami z wyborcami. Karol Nawrocki – jak sam podkreślił – lubi spędzać czas z Polakami.

– Lubię spędzać czas z Polakami. To były chwile, które pokazywały mi każdego dnia, że Polska wymaga troski, a ja jestem gotowy do tego, aby w Pałacu Prezydenckim być głosem Polaków. W czasie pięciomiesięcznej trasy kampanijnej nie miałem żadnego momentu, w którym bym zwątpił. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy brali udział w spotkaniach. Będę Państwa prezydentem, będę Waszym głosem jako prezydent Polski i będę podkreślać: „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” – wskazał gość Radia Maryja.

Głowa państwa dźwiga na swoich barkach ciężar bardzo wielu decyzji, czasami niepopularnych.

– W swoim życiu już pokazałem, że potrafię podejmować decyzje dobre dla Polski, a niekoniecznie popularne w niektórych środowiskach czy na arenie międzynarodowej. Jako prezes IPN czy dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku podejmowałem decyzje, które były decyzjami ujmującymi się za naszymi bohaterami, za prawdą historyczną, za pamięcią, wartościami, a które czasami budziły oburzenie liberalnych mediów czy liberalnych elit. Każda moja decyzja będzie decyzją z myślą o Polsce i Polakach – zaakcentował obywatelski kandydat na urząd prezydenta RP.

Dzisiejsza Unia Europejska jest zdominowana przez Niemców i Francuzów, którzy próbują podporządkować sobie pozostałe kraje członkowskie. Jak zauważył Karol Nawrocki, bardzo istotne było jego spotkanie z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, bo daje ono nadzieję na wzmocnienie sojuszu transatlantyckiego.

– Polska powinna być liderem sojuszu transatlantyckiego w Europie. To będzie dawało możliwości do rozwoju technologicznego, ale także bezpieczeństwa. Mamy 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce. Oczywiście sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić, ale relacje międzynarodowe są także ważne w całej architekturze bezpieczeństwa. W kampanii spotkałem się także z premier Włoch, Giorgią Meloni, czy Georgem Simionem z Rumunii, tak więc jestem spokojny o moje relacje międzynarodowe. Dominacja Berlina w UE jest w moim uznaniu nieuzasadniona. Niemcy to państwo, które w dalszym ciągu nie rozliczyło się ze swoimi obciążeniami sprzed 80 lat (…). Niemcy będę traktować jako partnera i musimy rozmawiać o naszej wspólnej przyszłości po partnersku. Nie widzę tu konieczności niemieckiej dominacji – powiedział gość „Aktualności dnia”.

– Zadaniem dla przyszłego prezydenta RP jest to, by zachować Polskę w Unii Europejskiej, wspierać wspólny rynek handlowy czy Strefę Schengen, ale nie dać Europie dominować ideologicznie nad Polską – dodał.

Wygrana Rafała Trzaskowskiego byłaby prawdziwym dramatem dla naszej Ojczyzny. System by się całkowicie domknął, a realną władzę sprawowałby Donald Tusk, którego Rosjanie nazywali „Naszym człowiekiem w Warszawie”, a który niedawno kłaniał się poddańczo w stronę Olafa Scholza. Wygrana Rafała Trzaskowskiego byłaby wygraną cywilizacji śmierci.

– Jednego możemy być pewni – wygrana Rafała Trzaskowskiego przyspieszy pakt migracyjny, ideologia Zielonego Ładu dalej będzie poniewierała polskie rolnictwo, polskie lasy, a Polacy będą płacić więcej za energię elektryczną. Ponadto możemy być pewni presji ideologicznej w kontekście polskich szkół. Moim kontrkandydatem jest człowiek, który ściągał krzyże w Warszawie, więc z całą pewnością możemy się spodziewać walki z wartościami, które nas ukonstytuowały jako wspólnotę narodową. Alternatywa jest rzeczywiście przerażająca – zauważył Karol Nawrocki.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Karola Nawrockiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj