D. Tusk próbuje nieudolnie wmówić Polakom, że Unia Europejska odchodzi od Zielonego Ładu. Tymczasem Ursula von der Leyen potwierdziła w Gdańsku, że UE trzyma się celu neutralności klimatycznej do 2050 roku
Rząd spotkał się w Gdańsku z kolegium komisarzy Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk wezwał do ograniczenia polityki klimatycznej i zapewniał, że mechanizm relokacji migrantów nie obejmie Polski. Słów szefa rządu nie potwierdziła szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.
Komisarze Unii Europejskiej przyjechali do Gdańska z okazji polskiej prezydencji.
– W Gdańsku wszystko jest możliwe. Nawet najskrytsze marzenia – mówił Donald Tusk.
Przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulę von der Leyen, w Europejskim Centrum Solidarności przywitali premier Donald Tusk; prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, oraz były prezydent Polski, Lech Wałęsa.
Polski rząd omawiał z kolegium komisarzy priorytety polskiej prezydencji. Premier Donald Tusk kolejny raz wezwał Unię do zahamowania polityki klimatycznej.
– Nasze działania na rzecz ochrony klimatu, ochrony środowiska nie mogą uderzać w interesy rodzin, interesy obywateli. Nie mogą nakładać kolejnych ciężarów, które są nieakceptowalne, niezrozumiałe – powiedział szef polskiego rządu.
Przewodnicząca Ursula von der Leyen nie powiedziała jednak, czy będą jakieś zmiany oraz czy Zielony Ład zostanie skorygowany. Potwierdziła za to klimatyczny plan Unii.
– Trzymamy się celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Transformacja jest potrzebna, ale musimy pod tym względem być elastyczni i pragmatyczni – wskazała Ursula von der Leyen.
Brakiem konkretów nie był zaskoczony Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS.
– To jest podstawowy problem, że my oddaliśmy tę prezydencję we władztwo Komisji Europejskiej – oznajmił Szymon Szynkowski vel Sęk.
W obecności unijnych urzędników premier złożył jednoznaczną deklarację.
– Każdy, kto gości w Polsce, korzysta z naszej gościny i w sposób brutalny narusza prawo, będzie deportowany z Polski – grzmiał Donald Tusk.
W najbliższych dniach mamy poznać szczegóły tej hucznej zapowiedzi. Premier powtórzył też, że Polska nie będzie implementować mechanizmu relokacji. Ursula von der Leyen nie odniosła się do deklaracji Donalda Tuska.
– Polska przyjęła największą liczbę uchodźców z Ukrainy. Unia Europejska będzie to brała pod uwagę i będzie szanować tę niezwykłą solidarność oraz całą pracę wykonywaną przez Polskę – stwierdziła przewodnicząca KE.
To oznacza, że Komisja Europejska zdecyduje o tym, czy Polska będzie musiała przyjąć migrantów lub zapłacić kary za ich nieprzyjęcie. Redaktor Sławomir Jagodziński z „Naszego Dziennika” wskazał, iż premier Donald Tusk ma tego świadomość, ale robi wszystko, by ta sprawa nie obciążała Rafała Trzaskowskiego w kampanii.
– To, że von der Leyen nie potwierdza wprost słów Tuska, jest oczywiste, bo to jest po prostu tylko gra przedwyborcza i tak to trzeba traktować – mówił red. Sławomir Jagodziński.
Prof. Tadeusz Marczak, politolog, przypomniał, że temat udział Polski w mechanizmie przymusowej relokacji można było zamknąć w referendum w 2023 roku.
– Czwarte pytanie dotyczyło nielegalnej migracji i przymusowej relokacji migrantów. Niestety większość wyborców zbojkotowała to referendum – podsumował prof. Tadeusz Marczak.
Frekwencja nie przekroczyła 50 procent, a więc referendum nie było wiążące. Do bojkotu głosowania wzywał m.in. Donald Tusk wraz ze swoimi obecnymi koalicjantami.
TV Trwam News




