fot. PAP/Rafał Guz

D. Obajtek wzywa „GW” i jej dziennikarzy do przeprosin i usunięcia materiałów na jego temat

Prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, wzywa „Gazetę Wyborczą” i jej dziennikarzy do przeprosin oraz zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Jak poinformował pełnomocnik Daniela Obajtka dziś na adres wydawnictwa wysłano ostateczne wezwanie przedsądowe.

Szef Orlenu domaga się przeprosin, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, usunięcia materiałów zawierających nieprawdę oraz wpłaty 200 tys. zł na Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette’a. Wezwanie przedsądowe skierowano do „Gazety Wyborczej”, wydawcy i dziennikarzy.

W ocenie Daniela Obajtka przez ostatnie dni redakcja w sposób bezprecedensowy naruszała jego dobra osobiste w postaci czci, dobrego imienia i prawa do prywatności. Chodzi o serię tekstów, w których opisano tzw. Taśmy Obajtka dotyczące działań obecnego szefa Orlenu, który ponad 10 lat temu był włodarzem Pcimia.

Dziennik napisał, że Obajtek chciał doprowadzić do plajty firmy swojego wuja.

– Nikt z nas nie kwestionuje konstytucyjnego prawa dziennikarzy do informowania opinii publicznej o osobach pełniących funkcje publiczne oraz o ich działaniach. Jednakże to, z czym mamy do czynienia w ostatnich dniach, nie ma nic wspólnego z obiektywnym informowaniem oraz rzetelnym dziennikarstwem. To medialny lincz, który może dotknąć każdego z nas. (…) Naruszenie dóbr osobistych, których dopuściła się redakcja, idą dużo dalej. Zostało także naruszone jedno z podstawowych, konstytucyjnych praw – zasada domniemania niewinności – mówi pełnomocnik prezesa koncernu, mec. Maciej Zaborowski.

W środę „GW” napisała, że ujawnia nowe nagrania, które mają potwierdzić, że Obajtek jako wójt Pcimia wydawał dyrektorowi handlowemu firmy TT Plast polecenia, jak zdobywać kontrahentów, dyktował ceny i marże – de facto kierował spółką. PKN Orlen wydał oświadczenie, w którym zaprzeczył wszystkim doniesieniom.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj