fot, PAP/Łukasz Gągulski

Czy Polska ma szanse na swojego wiceszefa NATO?

Polska i Turcja mają rozważać zgłoszenie kandydatów na wiceszefa NATO. Napisał o tym portal Politico i jednocześnie stwierdził, że polskie szanse osłabia konflikt na linii premier-prezydent.

Według dziennikarzy poważna dyskusja dotycząca stanowiska wiceszefa NATO koncentruje się na kandydatkach z Macedonii Północnej i Bułgarii. Wśród sojuszników ma panować ogólna zgoda, by na zastępcę mianować kogoś z Europy Wschodniej.

Nasz kraj ma nieoficjalnie jako kandydata na zastępcę sekretarza generalnego NATO rozważać wiceministra spraw zagranicznych, Roberta Kupieckiego.

Jednak – zdaniem posła PiS, Piotra Kalety, z sejmowej Komisji Obrony Narodowej – ten polityk nie ma najmniejszych szans na stanowisko wiceszefa Sojuszu.

– Pan Robert Kupiecki – przy całym szacunku – to postać, która się do tego w ogóle nie nadaje, bo trzeba mieć pewne doświadczenie i przede wszystkim znać pewne rzeczy, które są w ramach struktury Paktu Północnoatlantyckiego. To jest pierwsza kwestia. Minister Szatkowski był w NATO szykowany od dawna i wszyscy wiedzieli, iż jego bytność w strukturach NATO szła w tym kierunku, że przy nowym rozdaniu miał być wysoko postawionym polskim przedstawicielem. W tej chwili zasada jest prosta: niezgoda rujnuje, zgoda buduje. Wydaje mi się, że chyba nawet mogę oceniać z dużą dozą prawdopodobieństwa, iż to, żeby nie delegować ministra Szatkowskiego przez obecny rząd i odwołać go, robić mu te wszystkie komplikacje, szło w tym kierunku, żeby osłabić polską pozycję przy tych negocjacjach. To jest po prostu karygodne – mówił Piotr Kaleta.

Dziennikarze przypominają, że były ambasador przy NATO, Tomasz Szatkowski, ubiegał się o stanowisko w NATO odpowiedzialne za inwestycje w obronność.

Kandydaturę Tomasza Szatkowskiego popierał prezydent Andrzej Duda. Jednocześnie o inne ważne stanowisko w Sojuszu ubiegał się Adam Bugajski z MSZ, który był wspierany przez rząd. To – zdaniem dyplomatów – mogło ostatecznie zadecydować, że żaden z Polaków nie obejmie funkcji.

Pewne jest natomiast, że 2 października fotel sekretarza generalnego NATO obejmie były premier Holandii, Mark Rutte.

RIRM

drukuj