fot. PAP/EPA

Nowa struktura Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO

Od dziś szczeciński Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni NATO oficjalnie zaczyna funkcjonować w nowej strukturze. O zmianach Sojusz zdecydował podczas ubiegłorocznego szczytu w Walii. Jest to odpowiedź na kryzys Ukraiński.

W najbliższym czasie w Korpusie podwoi się liczba stanowisk. Obecnie jest ich 200. Co więcej, obejmą je żołnierze z ok. 20 państw. Natomiast na terenie koszar bałtyckich powstanie nowoczesne centrum komputerowe, wyposażone w sprzęt najnowszej generacji.

Prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, podkreśla, że tak słabe wzmacnianie flanki wschodniej nie rozwiązuje problemu. Ekspert zaznacza, że potrzebna jest twarda infrastruktura NATO-wska na terenie Polski.

Wiadomo, że jeżeli jest to tylko ruchoma militarna obecność – samoloty, które przyleciały mogą odlecieć, przyjechało wojsko, które może wyjechać – a nie ma trwałych baz, to jest to wątpliwe z naszego punktu widzenia. Chcemy koniecznie, żeby tego typu infrastruktura NATO-wska na trwałe zjawiła się w Polsce. Kiedy istniał blok sowiecki, kiedy trwała zimna wojna, to taką twardą infrastrukturę zbudowano m.in. na terenie Niemiec. Obecnie granica się przesunęła. Polska znajduje się w tej strefie, w której kiedyś znajdowały się Niemcy. O dziwo, Niemcy podchodzą do tego bardzo egoistycznie – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.

Po podniesieniu szczecińskiej jednostce stopnia gotowości bojowej, jednym z jej zadań ma być synchronizacja działań tzw. NATO Force Integration Units, czyli jednostek łącznikowych, koordynujących ćwiczenia i zajmujących się wspólnym planowaniem.

Mają one być – według wstępnych planów – rozmieszczone w sześciu krajach NATO: Bułgarii, Polsce, Rumunii, Estonii, na Litwie i Łotwie.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj