fot. pl.wikipedia.org

Po corocznej debacie o stanie Unii Europejskiej: Wizje Jean-Claude Junckera

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział w Parlamencie Europejskim w Strasburgu m.in., że Europa musi oddychać obydwoma płucami (wschodnim i zachodnim). Jest to potrzebne do tego, aby – kolokwialnie rzecz ujmując – nie dostała zadyszki. Z ust Junckera padło wiele pomysłów na funkcjonowanie UE. 

Szef tzw. unijnego rządu zdradził europosłom, że oprócz chęci powołania unijnego ministra ds. gospodarki i finansów popiera pomysł połączenia stanowisk przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz Rady Europejskiej. Wówczas jego zdaniem statkiem o nazwie „Europa” zawiadywałby jeden kapitan. I nie chodzi tutaj (jak poinformował Juncker) o personalia – przewodniczącego Donalda Tuska czy też jego własną osobę. Przypomnieć należy, że taki pomysł przedstawiony przez Junckera wiąże się ze zmianą prawa w UE, a konkretnie traktatu z Lizbony. Bez tego ani rusz, gdyż jak stwierdził sam przewodniczący Komisji to właśnie m.in. na praworządności należy budować Unię Europejską, która nie jest opcją dla Wspólnoty, lecz obowiązkiem. Trzeba przyznać, że tym razem frekwencja na sali obrad była spora. W debacie uczestniczył m.in. poseł do PE, prof. Mirosław Piotrowski, który zauważa, że przemówienie Junckera o stanie Unii było długie i monotonne.

– W swoim stylu budziło skojarzenia z wystąpieniami towarzyszy systemu słusznie minionego. Przewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Syed Kamall pomysły Junckera skwitował stwierdzeniem, że Europa nie potrzebuje więcej regulacji i więcej agencji jak to proponuje Juncker. Kamall stwierdził, że tak jak plan 5-letni nie przyczynił się do rozwoju Związku Radzieckiego tak plan Unii nie przyczyni się do wzrostu gospodarczego. W podobnym tonie wypowiedział się poseł Nigel Farage zarzucając Junckerowi, że to w jaki sposób traktuje Węgry i Polskę przypomina dawne, totalitarne czasy – powiedział europoseł Mirosław Piotrowski.

Dzisiejsza debata z udziałem Junckera to priorytetowy punkt w porządku obrad sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Po jego wystąpieniu wielu europosłów z pewnością oczekuje teraz realizacji pomysłu centralnej, transnarodowej listy wyborczej do Parlamentu Europejskiego.

Dawid Nahajowski /RIRM

drukuj