fot. PAP/EPA

Co dalej z umową UE-Mercosur?

Nie będzie pilnej procedury w PE dotyczącej umowy handlowej z Mercosurem. Wniosek w tej sprawie został wycofany z punktu glosowań na sesji w Strasburgu.

Procedowanie w trybie pilnym umożliwiłoby szybkie zatwierdzenie rozporządzenia ustanawiającego hamulec bezpieczeństwa, a następnie całej umowy handlowej, która ma zostać podpisana na szczycie w Brazylii 20 grudnia br.

Europosłowie KO przekonują, że wycofanie przez Europejską Partię Ludową wniosku o procedowanie w trybie pilnym tych regulacji to efekt zabiegów m.in. polskich i francuskich europosłów.

Nie wierzy w to jednak były wiceminister rolnictwa, Krzysztof Ciecióra. Poseł PiS zauważa, że obecny polski rząd od początku zaakceptował wejście umowy w życie i nie podejmował działań mających na celu powstrzymanie jej ratyfikacji.

– Nowy rząd zaakceptował, że umowa z krajami Mercosur ma po prostu wejść w życie. Przez okres prezydencji nie ruszono tego tematu. Później nie dokonywano żadnych spotkań z jakimikolwiek liderami europejskimi, aby stworzyć mniejszość blokującą dla tej umowy. Później dowiadujemy się z ust kanclerza Friedricha Merza, że Polska zaakceptowała umowę z krajami Mercosur. Dzisiaj dowiadujemy się, że polscy europosłowie byli w grupie tych, którzy składali wniosek o przyspieszoną procedurę ratyfikacji przez Parlament Europejski. Naprawdę nie da się tak oszukiwać ludzi i oczekiwać, że Polacy nie rozumieją, co się dzieje – mówił Krzysztof Ciecióra.

Przeciwko unijnej umowie z Mercosurem protestują rolnicy. Na 12 grudnia zapowiadają protest w Warszawie, a na 18 grudnia – w Brukseli.

RIRM

drukuj