fot. PAP/EPA

Co dalej z Grecją?

Trwa oczekiwanie na wynik berlińskich rozmów w sprawie zagrożonej bankructwem Grecji. Przedmiotem obrad była ostateczna oferta szefów KE, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. W rozmowach uczestniczyli też kanclerz Niemiec i prezydent Francji.

W tym samym czasie premier Grecji obradował w Atenach ze swymi najważniejszymi współpracownikami i doradcami.

Dziś rano greckie gazety piszą o „dramatycznej nocy w Berlinie”. Niemiecka agencja DPA podała, że podstawą oferty wierzycieli jest program pomocowy dla Grecji z 2012 roku, przedłużony do końca czerwca. Wcześniej pisała, że „wierzyciele przystawili Grecji pistolet do głowy”.

Bankructwu Grecji mogłoby zapobiec uwolnienie kolejnej transzy pomocy wynoszącej do 7,2 mld euro. Kredytodawcy domagają się jednak w zamian kontynuowania reform i cięć budżetowych, co Ateny odrzucają.

Dr Lech Jańczuk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego mówi, że dla rozwiązania tej sytuacji potrzebny jest kompromis albo wyjście Grecji ze strefy euro i przyjęcie własnej waluty.

– Dzięki temu Grecja mogłaby uzyskać suwerenność w zakresie polityki monetarnej. Wyjście Grecji ze strefy euro stworzyłoby precedens, ponieważ do tej pory żadne państwo nie wyszło ze strefy euro i w związku z tym nastąpiłaby utrata wiarygodności. Po drugie, nie byłoby to korzystne dla największych wierzycieli Grecji – zwłaszcza dla rządu niemieckiego i francuskiego, ponieważ gospodarka niemiecka i francuska są znacznie silniejsze od gospodarki greckiej i utrzymywanie wspólnej waluty jest bardziej korzystne dla rządu niemieckiego i francuskiego niż dla rządu greckiego – powiedział dr Lech Jańczyk.

Sytuacja finansowa Grecji jest dramatyczna – do piątku musi spłacić kolejną transzę swych należności wobec MFW w kwocie około 300 mln euro. Rzecznik MFW William Murray ostrzegł, że jeśli Grecja tego nie zrobi, to zostanie pozbawiona finansowania z Funduszu.

RIRM

drukuj