Cięcia nie grożą śledztwu smoleńskiemu?

Cięcia budżetowe nie powinny dotknąć śledztwa smoleńskiego – zapewniają resort obrony i prokuratura wojskowa. Jednak dokładne plany redukcji nie są znane, a na potrzeby postępowania w przygotowaniu jest blisko 30 ważnych ekspertyz. O sprawie napisał dziś „Nasz Dziennik”.

Tegoroczny budżet MON ma zostać uszczuplony o ponad 3,3 mld zł. Poseł Stanisław Piotrowicz, prokurator w stanie spoczynku podkreśla, że rząd w wieloraki sposób dawał do zrozumienia, że kwestia śledztwa smoleńskiego nie jest dla niego sprawą ważną. To widać na przykładzie prokuratury wojskowej, która  nie ma wsparcia dyplomatycznego w relacjach ze stroną rosyjską.

Poseł zwraca także uwagę na krytyczną opinię ministra sprawiedliwości na temat sprawozdania Prokuratora Generalnego za ubiegły rok. Krytykując Andrzeja Seremeta szuka się innych zastępczych powodów, a nie zasadniczych – zaznacza.

– Być może nie będzie sygnału wprost, że państwa polskiego nie stać na śledztwo smoleńskie. A wręcz przeciwnie, będzie się mówiło, że państwo jest tą sprawą zainteresowane; że prokuratorzy mają stworzone warunki ku temu, aby to śledztwo kontynuować. Jednak tylko prokuratorzy prowadzący to śledztwo będą wiedzieli o tym, że nie wolno pieniędzy wydawać. Tego typu decyzje, nie będą w drodze oficjalnych komunikatów i nie będą w drodze oficjalnych pism – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.

Poseł podkreśla, że w wyniku tych cięć będą likwidowane prokuratury rejonowe. Jak dodaje – prokurator generalny już podejmuje określone działania  w kierunku zlikwidowania prokuratur w tych miastach w których nie ma sądów.

Przecież prokuratury były tworzone tam, gdzie istniały sądy. W tej chwili, skoro nie będzie sądu, prokuratura straci racje bytu. Prokurator będzie musiał, szukać też oszczędności, bo dziś mamy do czynienia z taką sytuacją: rząd zakłada, że trzeba wygospodarować w resortach oszczędności ponad 8 miliardów złotych. Oczywiście gdyby pytać, czy odbije się to w taki sposób na resort sprawiedliwości czy na resort obrony narodowej, zazwyczaj dowiadujemy się, że nie, tego resortu to nie dotknie, sądownictwa to nie dotknie, no to rodzi się pytanie, gdzie te oszczędności zostaną znalezione? – zaznaczył poseł Stanisław Piotrowicz.

RIRM

 

 

 

drukuj