Chiny wstrzymały import polskiego drobiu. M. Przeworska: Każdy rynek zbytu jest dla nas istotny. Polska zostanie włączona do procedury tzw. regionalizacji
Chiny wstrzymały import polskiego drobiu. Ma to związek – jak poinformowały chińskie służby – z wysoce zjadliwą odmianą ptasiej grypy H5N1. Nasz kraj w sierpniu zgłosił Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt wystąpienie ogniska choroby w województwie lubuskim. Decyzja o zakazie importu drobiu z Polski do Chin weszła w połowie ubiegłego tygodnia.
Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, Monika Przeworska, podkreśliła, że decyzja jest trudna dla naszego kraju. Polska jest największym producentem drobiu w Europie.
W tej sprawie – jak dodała – jest jednak pewne światło.
– Każdy rynek zbytu jest dla nas szalenie istotny. Jest światełko w tunelu. Podczas wizyty, którą prezydent Andrzej Duda w czerwcu odbywał w Chinach, miało zostać uzgodnione, że Polska zostanie włączona do procedury tzw. regionalizacji. (…) Czyli w momencie wystąpienia konkretnej choroby zakaźnej zwalczanej z urzędu, nie będzie tak, że na całe państwo automatycznie jest nakładane embargo, jak to jest w chwili obecnej, tylko konkretny region będzie wypadał z rynku – powiedziała Monika Przeworska.
Do decyzji Chin ws. wstrzymania importu drobiu odniósł się też ambasador RP w Pekinie, Jakub Kumoch.
Dyplomata przypomniał w mediach społecznościowych, że Polska i Chiny do grudnia zobowiązały się podpisać porozumienie w sprawie regionalizacji.
Poniżej dokładnie opisane co się stało ws. drobiu. Pracujemy nad przywróceniem importu, ale kluczem do pełnego sukcesu jest REGIONALIZACJA – o tym mówię i ja i przedstawiciele branży. Rozmowy trwają i idą zgodnie z zapowiedzią prezydentów Polski i Chin.https://t.co/OVF8G5N6rR
— Jakub Kumoch 古天卫 (@JakubKumoch) September 8, 2024
Poprzedni zakaz dotyczący importu drobiu do Chin nałożony został w styczniu 2020 r., a zniesiony – 24 czerwca bieżącego roku.
RIRM



