fot. flickr.com

Bundestag podważa stanowisko rządu Angeli Merkel ws. reparacji wojennych

Niemiecki Bundestag sporządził raport, który podważa stanowisko rządu Angeli Merkel w sprawie reparacji dla Grecji. Republika Federalna Niemiec uważa sprawę za zamkniętą. Prawnicy parlamentu w Niemczech uznali, że stanowisko rządu jest uzasadnione z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ale nie obligatoryjne.

Ekspertyzę, jaką sporządził Bundestag zlecili posłowie partii Lewica. Stanowisko niemieckich parlamentarzystów w zakresie odszkodowań dla Grecji zmieniało się już kilka razy.

– Widać, że ta sprawa budzi emocje w Niemczech, a stanowisko niemieckie jest bardzo zmienne. Wobec Grecji również bardzo często twierdzono, że sprawa jest zamknięta. Dzisiaj ekspertyza Bundestagu pokazuje nową perspektywę w relacjach grecko-niemieckich – mówił poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reparacji wojennych.

Polityk wskazał, że ekspertyza Bundestagu różnicuje sytuacje Polski i Grecji w walce o odszkodowania.

– W przypadku Grecji twierdzą, że sprawa jest otwarta i zależy to od decyzji politycznej, a w przypadku Polski twierdzą, że sprawa jest zamknięta. Odnoszę wrażenie, że jest to próba rozbicia solidarności, jedności Polski i Grecji, pokazania, że są to dwie różne sytuacje, dwie różne historie. Chcę jednoznacznie podkreślić, że sprawa roszczeń z tytułu zbrodni wojennych popełnionych i w Grecji, i w Polsce, w mojej ocenie jest bardzo zbieżna i bardzo podobna. Zbrodnie wojenne się nie przedawniają. Zarówno Polska, jak i Grecja ma prawo domagać się roszczeń odszkodowawczych. Myślę, że jest to kwestia przede wszystkim o charakterze politycznym, która powinna być podjęta przez rząd Niemiec – zaznaczył poseł.

W kwietniu grecki parlament zobowiązał swój rząd do podjęcia działań zmierzających do uzyskania reparacji od Niemiec. Według wyliczeń Grecy na skutek zniszczeń i zbrodni z okresu II wojny światowej ponieśli straty w wysokości 290 mld euro.

Polska wyceniła swoje szkody na 850 mld USD. Bundestag uznał, że rezygnacja przez PRL z reparacji w 1953 i 1970 roku jest nadal „prawnie wiążąca”. Warszawa wskazuje jednak, że był to krok wymuszony przez ZSRR, a tym samym pozbawiony mocy prawnej.

RIRM/TV Trwam News

drukuj