fot. flickr.com

Bułgaria: szef lotnictwa wojskowego podał się do dymisji

Szef bułgarskiego lotnictwa wojskowego gen. Rumen Radew podał się w poniedziałek do dymisji – informuje we wtorkowym wydaniu dziennik Sega. Powodem decyzji miały być plany resortu obrony w sprawie umowy z Polską o wspólnej ochronie bułgarskiej przestrzeni powietrznej.

Umowa w tej sprawie ma być podpisana w ciągu następnych kilku miesięcy – pisze dziennik. Wybór padł na Polskę, ponieważ, tak samo jak Bułgaria, ma ona na stanie rosyjskie myśliwce Mig-29 – wyjaśnia.

Gen. Radew niejednokrotnie wyrażał sprzeciw wobec planów bułgarskiego resortu obrony, który zamierza dopuścić zagraniczne lotnictwo do ochrony bułgarskiej przestrzeni powietrznej.

W wyjaśnieniu uzasadniającym decyzję i sporządzonym osobiście przez Radewa, które cytuje gazeta, podkreślono, że umowa ta stawia bułgarskich lotników w poniżającej sytuacji.

– Dla mnie, jako generała bułgarskiej armii i dowódcę lotnictwa wojskowego, ten pomysł jest jeszcze bardziej poniżający niż Traktat z Neuilly z 1919 roku (w wyniku którego Bułgaria jak sojusznik Niemiec w I wojnie światowej straciła około 10 procent swego terytorium, musiała płacić reparacje i miała bardzo okrojone siły zbrojne – PAP), ponieważ tamten traktat był narzucony z zewnątrz, a obecna koncepcja pochodzi od bułgarskiego wiceministra i została przyjęta przez bułgarskie dowództwo wojskowe – zaznaczył generał.

Gen. Radew składa wniosek o dymisję nie po raz pierwszy. W październiku 2015 roku zagroził odejściem, podając jako powód rezygnacji ,,niekonsekwentną politykę w sprawie stabilizacji lotnictwa wojskowego”. W uzasadnieniu wymienił m.in. ,,skrajnie niedostateczną liczbę myśliwców zdolnych do pełnienia dyżurów bojowych w ramach misji >>Air Policing<<” oraz ,,niespełnienie przez kierownictwo Ministerstwa Obrony zobowiązania w sprawie zawarcia umowy dotyczącej remontu myśliwców MiG-29”, a także brak konkretnych propozycji w sprawie kupna nowych myśliwców. Radew wycofał swój wniosek o dymisję po rozmowie z premierem Bojko Borysowem.

W lutym b.r. bułgarski parlament znowelizował ustawę o obronie i siłach zbrojnych, zezwalając na udział natowskich sił w ochranianiu bułgarskiej przestrzeni powietrznej. Podkreślono wówczas, że nowelizacja otwiera możliwość wspólnej ochrony bułgarskiego nieba i gwarantuje realizację podjętych przez Sofię zobowiązań w ramach natowskiej operacji ,,Air Policing”.

Dysmisja generała Radewa zbiegła się z niepotwierdzonymi oficjalnie doniesieniami medialnymi, że znajduje się on na liście kandydatów lewicowej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej na prezydenta w listopadowych wyborach.

PAP/RIRM

drukuj