Bruksela: trwa drugi dzień szczytu UE

W Brukseli trwa drugi, ostatni dzień szczytu Unii Europejskiej. 28 przywódców państw Wspólnoty kontynuuje dyskusję nt. współpracy gospodarczej. Powodem jest decyzja USA o nałożeniu ceł na stal i aluminium w wysokości odpowiednio 25 i 10 proc., która dziś wchodzi w życie.

Wczoraj unijni liderzy ustalili, że nie będą przyjmować wniosków w tej sprawie do czasu formalnej decyzji prezydenta Donalda Trumpa o wyłączeniu Wspólnoty z restrykcji celnych. O takim scenariuszu informował wczoraj kongresmenów przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lighthizer.

Dziś portal Politico poinformował o wyłączeniu m.in. UE z dodatkowych ceł do 1 maja. Powołał się przy tym na proklamację wydaną przez prezydenta USA.

Poseł Piotr Apel z sejmowej komisji spraw zagranicznych mówi, że Polska powinna wykorzystać sprawę amerykańskich ceł do walki o interesy pracowników delegowanych.

– Cła amerykańskie, które ewentualnie dotkną niektóre z krajów europejskich na pewno nie dotkną Polski. Mamy dobrą kartę przetargową. Możemy aktywnie sprzeciwiać się, by odpowiedzieć na cła amerykańskie jako UE i w ten sposób wygrać dla siebie zmianę pracowników delegowanych. Na razie jesteśmy w sytuacji, w której w kwestii pracowników delegowanych przegraliśmy wszystko. Paradoksalnie cła amerykańskie mogą przysłużyć się do tego, że można wrócić do dyskusji i będzie można obronić choć część tych rzeczy, na których nam zależy – powiedział Piotr Apel.

Po zakończeniu dyskusji nt. handlu grono przywódców państw UE zajmie się Brexitem. Podczas spotkania mają zostać przyjęte wskazówki dla unijnego zespołu negocjacyjnego w sprawie ustalenia zasad przyszłych relacji między obu stronami.

RIRM

drukuj