fot. PAP/EPA

Bruksela po stronie ideologicznych postulatów

Komisja Europejska chce realizować lewicową agendę w sprawach osób, które utożsamiają się z ruchem LGBT. Przewodnicza Ursula von der Leyen mówiła, że w Unii nie ma miejsca na strefy wolne od LGBT. To hasło do debaty publicznej przebija się za sprawą samych lewicowych aktywistów. Takimi strefami aktywiści nazywają miejsca, gdzie przyjęte zostały samorządowe uchwały w obronie rodziny, przeciwko ideologicznym postulatom.

Unia w tęczowych barwach. Kolejnej debacie w Parlamencie Europejskim na temat Polski towarzyszył happening, jaki stworzyli europosłowie z różnych ugrupowań.

– Europosłowie z różnych ugrupowań zgromadzili się pod Parlamentem i uformowali tęczę. To znak solidarności ze wszystkimi, którzy czują się w Polsce prześladowani – napisała na twitterze Danuta Hubner.

W Parlamencie Europejskim od kilku dni regularnie pojawia się hasło „strefa wolna od LGBT”, ale tego hasła nie ma w treści uchwał, jakie przyjmowały polskie samorządy, które przeciwstawiały się ideologicznym postulatom forsowanym przez środowiska LGBT – mówiła Lidia Sankowska-Grabczuk z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej: „Tak dla rodziny, nie dla gender”.

– Samorządy wprowadzały jedynie samorządową kartę praw rodziny. To zrozumiałe, rodzina jest podstawą społeczeństwa, jego przyszłością – wskazała Lidia Sankowska-Grabczuk.

Samorządowcy jasno wskazywali na ideologię. Chcieli zablokować jakiekolwiek działania, za sprawą których lewicowe postulaty przebijałyby się do szkół. Akcję z tablicami z hasłem „strefa wolna od LGBT” przeprowadzili aktywiści lewicowych środowisk.

– Jesteśmy w Szczytnikach, strefie wolnej od LGBT – informował lewicowy działacz.

Dziś hasło o strefach wolnych od LGBT pojawiło się w wystąpieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która w Parlamencie Europejskim przedstawiała swoją wizję Europy.

– Chcę postawić sprawę jasno: strefy wolne od LGBT to strefy pozbawione człowieczeństwa i nie ma dla nich miejsca w Unii Europejskiej – powiedziała Ursula von der Leyen.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała specjalne rozwiązania prawne kierowane do osób, które utożsamiają się z ruchem LGBT.

– Jeśli jest się rodzicem w jednym kraju UE, jest się rodzicem w każdym kraju UE – mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej.

To jedna z propozycji, która jest adresowana do par jednopłciowych. Unia Europejska realizuje lewicową agendę. Europoseł PiS Bogdan Rzońca podkreślił, że w Polsce każdy jest równy wobec prawa.

– Nie ma potrzeby kreowania nadmiernej ilości prawa, które w jakikolwiek sposób faworyzowałoby jednych, a dyskryminowało drugich, bo tak patrzę na postulaty LGBT, które są po prostu wydumane – powiedział Bogdan Rzońca.

Dla Unii Europejskiej nie istnieją żadne inne mniejszości, jak tylko mniejszości seksualne, którym politycy europejscy chcą zapewnić kolejne przywileje – zaakcentował Piotr Guzdek z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Polski wyborca w trakcie dwóch ostatnich wyborów parlamentarnych opowiedział się za określonym programem społecznym konserwatywno-chrześcijańskim, który wyklucza przywileje dla środowisk LGBT. I pani przewodnicząca nie liczy się z decyzją polskiego wyborcy – stwierdził Piotr Guzdek.

Komisja Europejska chce budować nowy ład społeczny – wskazała radna Gdańska Joanna Cabaj.

– Potrafimy bronić swoich wartości i widzimy, że to nie podoba się Komisji Europejskiej, która siłą chce wprowadzać swój nowy ład – podsumowała Joanna Cabaj.

W Polsce konstytucja jasno wskazuje, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Na rozpatrzenie czeka projekt prezydenta, który chce wpisać do konstytucji zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

TV Trwam News

drukuj