fot. PAP

Bronisław Komorowski podpisał nowelizację budżetu

Prezydent podpisał nowelizację tegorocznego budżetu. Kancelaria Bronisława Komorowskiego tłumaczy, że ustawa ma dostosować dochody, wydatki i deficyt budżetu do sytuacji gospodarczej.

Sytuacja gospodarcza okazała się gorsza niż zakładano. Ustawa zmniejsza dochody i wydatki oraz zwiększa deficyt do blisko 52 mld zł. Dr Cezary Mech, były minister finansów stwierdził, że nowelizacja była konieczna ze względu na niedoszacowanie dochodów przez ministra finansów Jacka Rostowskiego. Ekspert w czarnych barwach widzi kilka przyszłych lat; „jesteśmy świadkami zapaści cywilizacyjnej Polski związanej z załamaniem demograficznym”.

– Gospodarka tak naprawdę będzie się ślamazarzyła przez najbliższe lata. To przy znaczącym wzroście ilości emerytów i zapotrzebowania na służbę zdrowia będzie powodowało problemy kryzysowe. Wprawdzie można oczekiwać, że od 2015 roku nastąpi jakieś drobne odbicie, ale to będzie tylko taki przerywnik, który tak naprawdę znamionuje nasz spadek cywilizacyjny, oraz to, że się staczamy gospodarczo i społecznie do przepaści – tłumaczy dr Cezary Mech.

Cięcia w tegorocznym budżecie dotknęły także obronność. Nowela zawiesza w tym roku przepis, zgodnie z którym na obronność przeznacza się nie mniej niż 1,95 proc. PKB. Prezydent jednak ze zrozumieniem przyjął konieczność oszczędności, w zakresie  modernizacji armii. Ma on nadzieję, że jest to decyzja jednorazowa i ograniczy się wyłącznie do tego roku.

Poseł Dariusz Seliga, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej podkreśla, że szczególnie za prezydentury Bronisława Komorowskiego jest obniżany nasz potencjał obronny. Te słowa – jak mówi – świadczą o dość cynicznej postawie kancelarii. „Bez tych pieniędzy modernizacja się opóźni a szczególnie dotknie polski przemysł obronny i Narodowe Siły Rezerwowe” – zaznacza polityk.

– Projekty zostaną zatrzymane i będzie to uderzenie w polski przemysł obronny. Bez tych pieniędzy Narodowe Siły Rezerwowe nie będą się rozwijać. Miały one stanowić potencjał ludzki, będący naturalnym zapleczem i czynnikiem ludzkim wpływającym na to, by armia była silniejsza; by można było z Narodowych Sił Rezerwowych zbierać ten narybek dla armii zawodowej – zaznacza poseł Dariusz Seliga.

Poseł dodaje, że rząd nie może budować opierać strategii obronnej na tym, że inne państwa nam pomogą w razie konfliktu.

    RIRM 

drukuj